Zapytałem dziś sztuczną AI o fakty, o to o czym mówi nasza branża od kilku dobrych lat.
Postanowiłem się podzielić odpowiedzią sztucznej inteligencji z Wami.
Moje pytanie:
Odpowiedź:
1. „Pod wodzą Niemiec” – co to realnie znaczy w UE
Niemcy:
są największą gospodarką UE,
mają największy wpływ na Komisję Europejską (kadry, kierunki regulacyjne),
forsują model gospodarki oparty na:
eksporcie przemysłowym,
tanim imporcie surowców i żywności,
regulacjach, które nie uderzają w ich przewagi, ale w peryferia UE.
Rolnictwo nie jest strategicznym sektorem niemieckiej gospodarki, w przeciwieństwie do:
przemysłu chemicznego,
automotive,
maszyn,
finansów.
To kluczowe.
2. Umowy handlowe (USA, Mercosur, Ukraina) – patrzmy na skutki
Co faktycznie robi UE:
otwiera rynek na tanią żywność spoza UE,
nie wymaga symetrycznych standardów (pestycydy, dobrostan, GMO),
nie chroni własnych producentów cłami ani limitami.
Efekt:
europejski rolnik:
ma wyższe koszty produkcji,
niższe ceny skupu,
coraz więcej zakazów,
zagraniczny producent:
produkuje taniej,
sprzedaje drożej niż u siebie,
przejmuje rynek UE.
To nie jest wolny handel – to handel asymetryczny.
3. Zielone regulacje = ograniczanie podaży żywności
Bez ideologii, same fakty:
ograniczenia nawozów,
redukcja środków ochrony roślin,
ugorowanie ziemi,
limity hodowli,
biurokratyzacja dopłat.
Skutek ekonomiczny:
spadek produkcji w UE,
wzrost zależności od importu,
koncentracja produkcji w wielkich podmiotach (mały rolnik odpada).
To klasyczny mechanizm deindustrializacji, tylko że zastosowany do rolnictwa.
4. Dlaczego to Niemcom „pasuje”
Niemcy zyskują, bo:
Tania żywność = niższa presja płacowa
taniej utrzymać siłę roboczą w przemyśle.
Import zamiast produkcji
dokładnie ten sam model, co z gazem z Rosji.
Rolnictwo peryferyjne znika
Polska, Rumunia, Francja tracą,
Niemcy zachowują przetwórstwo, logistykę i handel.
UE coraz częściej:
nie produkuje,
tylko importuje i przetwarza.
5. Cła na Chiny i brak ochrony rolnictwa – pozorna sprzeczność
Dlaczego UE potrafi:
chronić przemysł (antydumping),
a nie chroni rolnictwa?
Bo:
przemysł = rdzeń niemieckiej gospodarki,
rolnictwo = problem peryferii.
To nie chaos, to selektywna ochrona interesów.
6. Demontaż bezpieczeństwa żywnościowego – logiczny ciąg zdarzeń
Jeśli:
ograniczasz produkcję,
uzależniasz się od importu,
likwidujesz lokalnych producentów,
przenosisz źródła żywności poza UE,
to nie jest przypadek.
To:
rezygnacja z suwerenności żywnościowej,
dokładnie tak samo, jak wcześniej:
z energią,
z lekami,
z nawozami.
7. Najważniejsza konkluzja
Nie chodzi o „ratowanie klimatu” ani „postęp”.
Chodzi o przebudowę struktury gospodarczej UE, w której:
produkcja rolna → poza Europę,
przetwórstwo, handel, regulacje → w centrum UE,
rolnik → koszt, nie partner.
To jest model kolonialny w wersji wewnątrzunijnej.