Sebastian, dzięki za pilnowanie tematu i za to, że cały czas trzymasz rękę na pulsie.
Z zewnątrz faktycznie mogło to wyglądać tak, jakby przez ostatni miesiąc temat przycichł, ale to nie była cisza „porzucenia”. W grudniu weszła naturalna przerwa świąteczno-noworoczna, potem bardzo mocno wybiły się protesty rolnicze i temat Mercosuru, który zdominował rozmowy w środowisku. Do tego doszło zapalenie płuc, z którego jeszcze powoli wychodzę więc tempo było mniejsze, niż bym chciał.
Najważniejsze jednak jest to, że pomysł nie zniknął. Ankieta została przeprowadzona, mamy wyniki, wątek żyje w internecie i co istotne zaczyna funkcjonować poza forum. Internet ma to do siebie, że jeśli coś jest sensowne i trafia w realny problem, to nie ginie. A problem udziału rolnika w cenie produktu jest dziś jednym z kluczowych.
Chcę też jasno powiedzieć jedno: nie wszystko musi dziać się w internecie. Z rozmów na ostatnich protestach rolniczych wynika jasno, że wielu rolników ma bardzo dobre, praktyczne pomysły, ale albo nie chce, albo nie potrafi dzielić się nimi online. I to też trzeba uszanować. Dlatego uważam, że kolejnym krokiem powinny być rozmowy na żywo.
W najbliższym czasie wybieram się na Targi TSW w Kielcach i myślę, że to bardzo dobre miejsce, żeby ambasadorowie IGRIT mogli się spotkać, porozmawiać i wymienić spostrzeżeniami już poza ekranem. Jeśli mamy coś realnie zmienić, to takie rozmowy są nie do przecenienia.
Skoro pomysły płynące z UE i od naszych polityków są często słabe albo oderwane od praktyki, to my musimy im podsunąć gotowe rozwiązania czyli takie, które wynikają z doświadczenia gospodarstw, a nie z biurek. Ten wątek właśnie temu służy.
Dzięki jeszcze raz za Twoje zaangażowanie i za to, że IGRIT bierze na siebie rolę ambasadora. Wracamy do rozmowy krok po kroku, z nową energią i w uporządkowany sposób.