Cebul zimujących już nie ma, nawet to co wyglądało że zostało to już zginęło albo zginie w przeciągu kilku kolejnych dni. Małopolska, zachodnia Wlkp gdzieś tam pojedyncze plantacje się uchowały ale czy to w ogóle ruszy tak jak powinno i odda jakiś sensowny plon? Wątpie.
Jak zachowa się rynek?
Narazie słabo to wygląda z powodu ze wypychane są na sile kopce, przymy poprzemarzane zapocone itd itd towar ktory musi byc szybko przerbiony bo zostanie za chwile wywieziony w doły.
Co przyniosą kolejne tygodnie nie wiadomo