Skocz do zawartości

Ceny jabłek eksportowych - 2015r


torenze

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Eksporter

Dla mnie to i lepiej, że rolnicy teraz nie otwierają za tydzień dwa będzie jabłka pod dostatkiem, nie będzie problemu z kupnem. Jeszcze nie otwierajcie, bo sobie teraz zrobiłem wolne, a też chce skorzystać z niskich cen. Wracam za dwa tygodnie w środek szału. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Idared

Generalnie jabłko poszło w górę i niech się biją w czoło ci co sprzedawali idareda za 35 groszy do grup na jesieni. Spokojnie teraz za czerwone można dostać 80 groszy cena jeszcze na 7 dni wstecz, teraz nawet i więcej można wyciągnąć, a na idarecie spokojnie można mieć 1 zł.

Jak długo tak będzie nie wiem, i nawet najstarsi górale pewnie nie widzą, ale cały czas cena raczej nie będzie rosnąć. Jak ruscy popatrzyli w dane statystyczne to niektóre kraje, które same produkują x ilość okazuje się wyeksportowali do nich już 20 x tyle ile normalnie się tam rodzi więc Rosja niektórym pozakładała szlaban. Możemy więc liczyć na dobrych przyjaciół ze wschodu, którzy chcą z nami robić biznes, a też i na Rosjan, którzy przymykają oczy na jabłko z PL więc jabłko idzie i jest cena, ale historia pokazała nie raz, że cena szybuje i w pewnym momencie szybo spada więc w tym roku też kiedyś zacznie spadać.

Dla wielu osób odpowiedni jest teraz czas aby sprzedać po rozsądnej cenie jabłko, jak ktoś będzie liczył na dodatkowe 10, 20 groszy może się okazać, że w maju będzie handlował jabłko, ale na soki.

Inna sprawa cenę eksportu też w pewnym sensie wymusza spad bo on prawie 40 groszy, ale jak spad poleci w dół to i eksport spadnie.

 

p.s. i są też tacy co chcą kupować idareda tylko z chłodni, KA na obierkę po 50 groszy. Za zwykłego idareda z grzybkiem i nawet słabym wybarwieniem z piwnic niektórzy oferują blisko 80 gorszy więc nie dajcie się nabijać w butelkę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To co się dzieje teraz w handlu jabłkiem to jest istny ewenement :D  jabłek w chłodniach mamy dużo więcej niż rok temu a cena rośnie :) . Rok temu (według.WAPA) na 1 marca w chłodniach jabłek było 680tys/ton a w tym roku było na 1marca około 780tys/ton tak ze o całe 100tys więcej ... Obawiam się tak jak koledzy wyżej ze raczej na pewno nastąpi jakieś załamanie cen już nie długo niech tylko pokaże się więcej jabłek. Ciekawostka dziś dzwoniłem na duzy skup z ofertą ze che sprzedać 100ton idared to pan który zajmuje sie  kupowaniem towaru praktycznie prosił mnie o sprzedaż tych jabłek choćby dzisiaj jest w stanie podstawić 5 samochodów po jabłko. bo nie nie mają jabłka a jabłko potrzebne.. To daje do myślenia ze sadownicy wstrzymują sprzedaż...Żeby się tylko nie oszukali...Jak kto się mówi chytry dwa razy traci...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a ile ten Pan moze zaplacic? za idared

A po co ci to wiedzieć, ale zapytać się możesz

2 zł i 15 groszy, transport mój, kartony moje, jabłko do Kanady,

Do kieszeni wyjdzie gdzieś tak z 35 groszy jak się jeszcze jabłka w kontenerach nie popsują bo jak popsują to trzeba będzie dopłacić.

Jest ryzyko jest zabawa.

Także wiesz *** i kamieni kupa z tego jest. Taka prawada, ale co tam śasiad i tak będzie gadał po wsi, ze biznesmen jestem bo do Kanady sprzdeaje jabłko po 2 zł, a że tumany na wsi to będą myśleć, że kasiory za jabłko dużo. Auto weźmie isę na kredyt.

Edytowane przez IGRiT
wulgaryzmy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość sadownik

szanowny Panie ja pytam po ile Pan kupuje nie po ile sprzedaje. Prosze czytac uwaznie. Chce sprzedac to pytam po ile jest:-). Może się dogadamy. A po ile Pan sprzedaje to mnie nie interesuje, ani Panski bilnas mnie nie interesuje, wiec sie Pan tłumaczyc nie musi, kultury w wypowiedzi swoej za to mółby Pan miec za to wiecej, bo Pan się wypowiada publicznie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Expo mazowsze

Wstrzymujcie się dalej ze sprzedażą drodzy sadownicy B) . Dziś my mamy możliwość wyexportowania towaru to nie ma co wysyłać, jak będzie co wysłać to nie będzie gdzie. A podobno przed świętami ma idared skoczyć do 1,50+vat ;) . Hehehe......... :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Eksporter

Wstrzymujcie się dalej ze sprzedażą drodzy sadownicy B) . Dziś my mamy możliwość wyexportowania towaru to nie ma co wysyłać, jak będzie co wysłać to nie będzie gdzie. A podobno przed świętami ma idared skoczyć do 1,50+vat ;) . Hehehe......... :rolleyes:

Dokładnie tak! Są zamówienia, nie ma towaru. A dajemy za czerwone jabłko złotówkę bez potrąceń, dalej źle! Żebyście się drodzy producenci nie przejechali na własnej pazerności.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość producent

Wydaje mi się, że ceny jakie podajecie są nieaktualne lub być może w innych rejonach gorzej płacą. Jestem z rejonu Grójca - gmina Pniewy. Sprzedałem Alwę na eksport po 1,30 brutto. Ceny za Idareda - bez problemu 0,90 zł samo jabłko, można walczyć nawet o 1,00 zł (brutto oczywiście). Zainteresowanie jest dość duże, ale pewnie do Wielkanocy, później może być gorzej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość sprawiedliwy

Dokładnie tak! Są zamówienia, nie ma towaru. A dajemy za czerwone jabłko złotówkę bez potrąceń, dalej źle! Żebyście się drodzy producenci nie przejechali na własnej pazerności.

Sytuacja na rynku jabłkowym jest bardzo niestabilna i nielogiczna. Z jednej strony mamy sadowników, którzy chcą za jabłko otrzymywać ceny na poziomie 1,2 zł-1,5zł/kg, bo widzą, że jabłko cały czas idzie do góry. Z drugiej zaś strony eksporterów i ich odbiorców, którzy pomimo nienajlepszej sytuacji na rynku rosyjskim (Moskwa tradycyjnie zawalona jabłkiem) zgadzają się na kolejne podwyżki cen. Jeżeli faktycznie zaczęło brakować jabłka w Mołdawii, a także w Serbii, jak również przewoźnicy zaczęli obniżać fracht za transport, to rzeczywiście są twarde podstawy do tego, aby sądzić, iż polskie jabłko jeszcze w tym roku zapłaci. Pytane tylko, czy rynek wytrzyma te gwałtowne skoki cenowe, a także czy będzie zapotrzebowanie na jabłko, gdy wszyscy na gwałt zaczną otwierać komory. W całej Europie jest dosyć ciepło, szybko pojawią się czereśnie, truskawki itp.,  co zawsze pociąga za sobą znaczący spadek spożycia jabłek. Nastawianie się na handel w czerwcu czy lipcu jest zatem dosyć ryzykowne i ukierunkowane raczej na tak zwanych kołchoźników. Pytanie więc, czy matuszka-Rosja wchłonie zadawalające nas ilośći jabłek w kwietniu oraz maju po zadawalających nas cenach? Jeżeli tylko sytuacja polityczna będzie w miarę stabilna uważam, że tak. Jeżeli natomiast Putin znowu będzie chciał pogrozić nam palcem, to może być już różnie. Wystarczą wzmożone kontrole fitosanitarne i możemy pomarzyć o wysyłce dużych ilości naszych owoców. Zapotrzebowanie na towar na pewno nie spadnie, ale liczba osób, które będą chciały zaryzykować i wwozić polskie jabłko na teren Rosji na pewno juz tak. Podsumowując, wątpliwości wiele, a jak będzie pokaże najbliższa przyszłość. Nikt nie zabroni sadownikom trzymania owoców i oczekiwania na lepszą cenę. To ich zawód i wielokrotnie jedyne źródło dochodu. Prawdą jest jednak, że pazerność polskiego sadownika i brak znajomości handlowego savoire-vivru nie zna granic. Szanujmy eksporterów, a oni nas, bo tylko symbioza pozwoli nam przetrwać w tym złożonym jabłkowym ekosystemie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość samuel

Sadownicy wstrzymują sprzedaż bo poskładali wnioski do ARR na banki żywności z tym ze teraz czekają na rozwój sytuacji bo tak na prawdę tylko kilka procent ludzi ma umówiony odbiór jabłka przez instytucje charytatywna a reszta czeka ze może coś się znajdzie.  Myślę ze jeszcze trochę i sadownicy jak się okaże ze nie maja gdzie oddać swoich jabłek zaczną się ich pozbywać w dużych ilościach ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"dajemy za czerwone jabłko złotówkę i dalej źle!"....nie wiem śmiać się czy płakać?  a może któryś z szanownych eksporterów powie ile zarabia na czysto na tym jabłku? sadownikowi bowiem z tej "złotówki" z jabłka oczywiście dobrej jakości ,przechowanego do tej pory zostaje najwyżej 10-15gr,choć jak wyliczyli "mądrzy i uczeni" na ten rok koszt produkcji to 1 zł i dodam ,że sadownik swój towar sprzedaje tylko raz w roku,a nie przerzuca setki czy tysiące tirów,przypomnijcie sobie wiosnę sprzed dwóch sezonów...od maja jabłko zaczęło drożeć by osiągnąć 2,50 zł w czerwcu i lipcu,można było zapłacić?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość rychu

czyli co jak ktoś ma 400 ton jabłka to nic mu nie zostanie z tych 400 000 złotych ? bo taki jest koszt produkcji tak ? ja rozumim że są koszta ale chyba lekka przesada

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość zenek

rychu te 4 stówki mają starczyć na cały rok. Na opryski, prąd, paliwo.... kiełbasę,chleb, książki dla dziecka, srajtaśme i inne "wydatki" więc czy jest tego tak dużo ?? Najłatwiej to liczyć ale komuś... ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość rychu

ja wiem, rozumiem, ale w tym momencie to sie mijamy z tym co twierdzi ktoś wyżej, wg tamtej teorii jakby sprzedac po 1 zł to nic nie zostanie wogóle,  a za chwile ktoś pisze że ma to starczyc na cały rok itp więc w końcu jaki jest ten koszt produkcji ? :) ok koniec odbiegania od tematu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja nie bardzo rozumiem eksporterów teraz to się wielce obrażają ze ktoś im nie chce sprzedać po złotówkę bo sadownik to pazerny i etc. a miesiąc temu nie mieli skrupułów by płacić ok 40 gr gdzie ta cena była poniżej godności a oni z marzy nie zrezygnowali na rzecz tak naprawdę poszkodowanych wiec proszę nie piszcie o nas pazerny bo to wy żyjecie z nas a my dzięki wam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość ounru

Ja to się w ogóle dziwię exporterom. Jakiś czas temu oferowali ledwie połowę złotówki za kg jabłka i mieli od tego wymagania.

Teraz oferują złotówkę i biorą jak leci nawet odrzut.

 

Ja ostatnią partię niedawno sprzedałem po 80 groszy + vat, na taki czas pozwoliły mi warunki przechowywania jabłka, wcześniej wypchnąłem po cenie jaka była gdyż nie widziałem sensu dalej trzymać wszystkiego, ale teraz cena w zasadzie najlepsza dla osób, które sprzedają z przechowalni bo nie ponoszą żadnych kosztów, KA i chłodnie jednak generują wydatki więc im zostaje mniej. Jak będzie dalej nie wiem, ale patrząc na lata ubiegłe raczej cena nie będzie rosnąć w nieskończoność przyjdzie taki moment, że też zacznie ona lecieć. Jabłka jest za dużo nie tylko w PL ale w całej Europie więc jaj ktoś ma oferty na 1-1.40 to chyba nie tak źle, bo za jakiś czas pewnie będzie mniej tak jak w latach ubiegłych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość opinia

Ja nie bardzo rozumiem eksporterów teraz to się wielce obrażają ze ktoś im nie chce sprzedać po złotówkę bo sadownik to pazerny i etc. a miesiąc temu nie mieli skrupułów by płacić ok 40 gr gdzie ta cena była poniżej godności a oni z marzy nie zrezygnowali na rzecz tak naprawdę poszkodowanych wiec proszę nie piszcie o nas pazerny bo to wy żyjecie z nas a my dzięki wam

Nikt się nie obraża! W handlu nie ma gniewu i to jest jego podstawowa zasada :) Bywają pazerni sadownicy i pazerni kupcy. Wszystko zależy od charakteru człowieka. Sadownik powinien sprzedawać swojej jabłko w godnej cenie i tu się zgadzam. Cena 0,8-1 zł powinna być ceną minimalną. Należy jednak pamiętać, że eksporterzy niezależnie od ceny jabłka mają raczej stałe marże na poziomie 5-10 gr. Nie zazdrośmy więc im, bo gdy jabłlo jest powyżej np. 1,5 zł to fura owoców kosztuje ok. 30 tys złotych. W momencie gdy ich ktoś oszuka i nie zapłaci za 3-4 samochody jabłka muszą (a raczej powinni!) oddać nam pieniądze (wyjątek grupy producenckie - w tych burdelach owocowo-warzywnych płaci się zawsze najwięcej, a pieniądze po pół roku albo wcale). I zaczyna się żmudny proces odrabiania długów... Nie jest więc tak różowo jak się wszystkim wydaje. Kiedyś brałem się za handel na własną rękę i już nie zaryzykuję. Wolę pracować w 10 ha i żyć spokojnie niż pracować za darmo odrabiając długi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jak ktos ma 400 ton jablka a 300 sprzedane za które mu wyszlo srednio po 0.30 to nie dziwcie sie ze za to co mu zostalo chce wyciagnac ile sie da. nie każdy ma po kilka komor i nie każdy mogl sobie pozwolic zeby wszystkie jablka trzymac do tej pory.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Eksporter

jak ktos ma 400 ton jablka a 300 sprzedane za które mu wyszlo srednio po 0.30 to nie dziwcie sie ze za to co mu zostalo chce wyciagnac ile sie da. nie każdy ma po kilka komor i nie każdy mogl sobie pozwolic zeby wszystkie jablka trzymac do tej pory.

Nikt się nie dziwi producentom, wszyscy musimy z czegoś żyć. Chodzi mi o to, że to właśnie eksporterzy często są przedstawiani jako zło wcielone, bo nie dają sadownikom cen, które by im odpowiadały. Weźcie jednak pod uwagę fakt, że to rynek dyktuje ceny, nie eksporter. Jabłko było poniżej 50 groszy, teraz jest za złotówkę (realnie). Jak dla mnie, to może być i po 5 złotych, jeśli tylko dostanę odpowiednią ilość pieniędzy od odbiorcy  :)  Ale nie dostaję nawet tej zakichanej złotówki, więc wysyłki stoją. Co zrobisz - nic nie zrobisz... Co do grup producenckich - to faktycznie inna bajka, niestety. Grupy mają duży potencjał, ale w zasadzie są jak komunizm - fajne z założenia, gorzej z wykonaniem. Bardzo współczuję wszystkim producentom, którzy nie mogą wyegzekwować od grup płatności za dostarczony towar. Dobrej jakości jabłko wymaga dużego nakładu pracy, a tymczasem okazuje się niekiedy, że wasze starania idą psu na budę przez nieuczciwe firmy. Sam miałem raz wątpliwą przyjemność wstawić "wolne" jabłko na grupę - w moim przypadku w odzyskaniu należności pomogły częste wizyty u zarządu grupy. Chyba po prostu mieli mnie dosyć i zapłacili  :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do grup; to problem jest taki, że może i wielu wydawało się, że jak coś powstanie prawie darmo, to już potem żadnych kosztów z tym związanych nie będzie. Tymczasem, jak się postawi wielkie obiekty, to muszą one pracować na adekwatnych do wielkości obrotach, bo jak nie ma obrotów, to koszty utrzymania zjadają marże; żeby pokryć 100tyś kosztów,  to potrzeba 5groszy z 2000ton, lub 20groszy! z 500ton... jak brak obrotów to się kasa niedopina.

Można śmiać się z handlowców/teczkowców, ale taki przeżyje nawet za 1-2tyś tygodniowo marży z 3-5 aut. A grupa z budynkami, maszynami itd. potrzebuje pewnie minimum jakieś 40-100tyś na miesiąc(w zależności od wielkości obiektów), na koszty stałe.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Sad22

Każdy pewnie myśli ze teraz na święta Rosja będzie zwiększa zakupy na jabłko ale pewnie nie wielu bierze pod uwagę to ze w Rosji mamy kryzys i większości Rosjan nie stać na duże zakupy i stad kupuje na święta inne bardziej potrzebne produkty niż jabłka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość ToJaWam

np. polskie jajka ;-)

 

U mnie sezon zakończony ostatnia partia poszła do naszych przyjaciół ze wschodu po cenie 0.80 zł, aby na jesieni tyle kosztowały spady, a deser minimum 1.50 tego sobie i Wam życzę inaczej znów będziemy bidować, a jak my będziemy bidować to fabryki też będą bidować, biura podróży tak samo bo przecież politycy na wakacje to jeżdżą za free rządowymi samolotami i płacą kartami dla VIPów tak jak to robił np. Sikorsky.

Więc bez nas rolników sadowników to ta Polska się posypie.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Ewexy

Wstrzymujcie się dalej ze sprzedażą drodzy sadownicy B) . Dziś my mamy możliwość wyexportowania towaru to nie ma co wysyłać, jak będzie co wysłać to nie będzie gdzie. A podobno przed świętami ma idared skoczyć do 1,50+vat ;) . Hehehe......... :rolleyes:

Wstrzymujcie się dalej ze sprzedażą drodzy sadownicy B) . Dziś my mamy możliwość wyexportowania towaru to nie ma co wysyłać, jak będzie co wysłać to nie będzie gdzie. A podobno przed świętami ma idared skoczyć do 1,50+vat ;) . Hehehe......... :rolleyes:

Zróbcie cenę stabilną i będziecie mieli jabłko. Nikt wam komory nie otworzy jak jabłko co tydzień będzie droższe. Dam prosty przykład komora 100ton jabłko drożeje 10gr to jest odrazu 10tys/zł więcej tak.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Expo mazowsze

Zróbcie cenę stabilną i będziecie mieli jabłko. Nikt wam komory nie otworzy jak jabłko co tydzień będzie droższe. Dam prosty przykład komora 100ton jabłko drożeje 10gr to jest odrazu 10tys/zł więcej tak.

Najlepiej handluje się przy stabilnych cenach. Popyt jednak reguluje rynek a nie exporter. Po tyle można sprzedać ile ktoś może za to zapłacić. :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Publikujesz jako gość. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...