- Egipskie truskawki są dostarczane przez cały rok, a szczytowe wolumeny przypadały na okres od kwietnia do września. W lipcu 2025 roku import osiągnął 9500 ton (2,6-krotnie więcej niż w tym samym miesiącu 2024 roku), a w maju i czerwcu odnotowano również wysokie wyniki, odpowiednio 9200 i 9300 ton. Udział Egiptu w polskim imporcie wzrósł do 73,6%, z 69,4% rok wcześniej - poinformował portal EastFruit.com.
Skąd jeszcze przyjeżdżają do Polski mrożone truskawki?
Okazuje się, że Niemcy zajęły drugie miejsce z wynikiem 8200 ton (9,7%), podwajając swój eksport, podczas gdy Chiny awansowały na trzecie miejsce z wynikiem 6300 ton (7,5%), ponad trzykrotnie przekraczając poziom z poprzedniego roku. Holandia uplasowała się na kolejnym miejscu z wynikiem 2300 ton, a Ukraina, niegdyś jeden z trzech największych dostawców, zmniejszyła eksport do zaledwie 1200 ton.
Jak ocenia portal, Polska, tradycyjnie będąca głównym producentem i eksporterem mrożonych truskawek w UE, stanęła w 2025 roku przed poważnymi wyzwaniami. Nietypowe przymrozki w maju znacznie ograniczyły zbiory truskawek na polach, a rosnące koszty pracy i energii osłabiły konkurencyjność. Aby utrzymać kontrakty na dostawy z zachodnimi detalistami i utrzymać wolumen reeksportu, polscy przetwórcy zwrócili się w stronę importu.
- Dla polskich przetwórców egipskie truskawki były ratunkiem, zapewniając wykorzystanie mocy produkcyjnych i ciągłość eksportu w czasie krajowego kryzysu podażowego. Sukces Egiptu w Polsce odzwierciedla jego szerszą globalną ekspansję, a rekordowe wyniki eksportowe w 2025 roku zostaną osiągnięte również w Chinach, Turcji i Niemczech - podsumowuje portal EastFruit.com.
źródło: EastFruit.com




