Rada Krajowa NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność wyraża stanowczy, jednoznaczny i kategoryczny sprzeciw wobec forsowanych rozwiązań określanych jako ustawa o „aktywnym rolniku”, która pod pozorem „porządkowania systemu dopłat” oraz „uszczelnienia wsparcia” jest próbą wprowadzenia przez rządzących przepisów, które w rzeczywistości stanowią jeden z najgroźniejszych kroków w stronę administracyjnego ograniczenia praw polskich rolników oraz uderzenia w fundament rolnictwa rodzinnego.
Zdaniem Rady Krajowej NSZZ RI „Solidarność” uchwalone przepisy nie są żadną reformą a jawnym zamachem na polską wieś.
- Ustawa ta prowadzi do selekcji rolników i uznaniowości urzędniczej. Wprowadzenie pojęcia „aktywnego rolnika” w proponowanej formie oznacza stworzenie mechanizmu, w którym urzędnicy i instytucje będą mogli arbitralnie decydować, kto zasługuje na miano rolnika, a kto ma zostać wykluczony z dopłat, wsparcia oraz normalnego funkcjonowania gospodarstwa - poinformował związek. - Nie ma naszej zgody na to, aby: dzielić polskich gospodarzy na „aktywnych” i „nieaktywnych”, tworzyć uznaniowe kryteria eliminujące rolników indywidualnych i ich rodzinne gospodarstwa , odbierać wsparcie tym, którzy rzeczywiście żyją z pracy na ziemi, wprowadzać kolejne narzędzia kontroli i represji zamiast pomocy. Rolnik nie jest rubryką w tabeli! Rolnik jest gospodarzem polskiej ziemi i filarem bezpieczeństwa żywnościowego państwa!
Zdaniem członków NSZZ Solidarność RI ta ustawa uderza w gospodarstwa rodzinne, a nie w patologie . Rząd próbuje przedstawiać ustawę jako walkę z nadużyciami. W rzeczywistości jednak najbardziej ucierpią nie spekulanci, lecz małe i średnie gospodarstwa rodzinne — wielopokoleniowe, mieszane, stanowiące fundament polskiej wsi. To właśnie one mogą zostać uznane za „niewystarczająco aktywne”, jeśli nie spełnią biurokratycznych kryteriów narzuconych zza biurka.
- To jest droga do likwidacji rolnictwa rodzinnego, a nie do jego wzmocnienia! Ta ustawa zapewnia jeszcze więcej biurokracji zamiast realnej ochrony polskiego rolnika. Polski rolnik już dziś zmaga się z dramatyczną sytuacją: spadkiem opłacalności produkcji, rosnącymi kosztami energii, nawozów i paliwa, chaosem w instytucjach rolnych, presją Zielonego Ładu i ideologicznych ograniczeń, upadkiem hodowli i produkcji krajowej. Zamiast uproszczeń proponuje się kolejne: kontrole, formularze, definicje, uznaniowe interpretacje, groźbę odebrania dopłat. To nie jest wsparcie !To jest mechanizm wypychania rolników z rynku! - podkreśla w oświadczeniu Rada Krajowa NSZZ RI Solidarność.
Rada Krajowa NSZZ RI „Solidarność” z całą mocą podkreśla, że zamiast bronić polskich producentów przed realnymi zagrożeniami, władza zajmuje się tworzeniem nowych restrykcji wobec własnych rolników. Tymczasem prawdziwe problemy to: niekontrolowany napływ żywności z Ukrainy, otwieranie rynku na umowę Mercosur, brak ochrony rynku wewnętrznego, dyktat zagranicznych sieci handlowych i brak udziału polskich rolników w przetwórstwie, import produktów niespełniających norm, niszczenie polskiej hodowli i przetwórstwa. Rolnicy nie potrzebują nowych kagańców. Rolnicy potrzebują państwa, które stoi po stronie swoich obywateli.
- Rolnik winien być gospodarzem tej ziemi — a nie petentem w urzędzie - podkreśla przewodniczący NSZZ Solidarność RI Tadeusz Obszański.




