Kilkanaście dni temu Krajowa Rada Izb Rolniczych zaapelowała do Premiera RP Donalda Tuska o dopłaty do paliwa rolniczego - zwłaszcza, że sezon prac polowych w pełni. Zdaniem Ministerstwa Energetyki, Pakiet Stabilizacyjny CPN powinien wystarczyć.
- Według danych na dzień 20 kwietnia 2026 r. maksymalna cena oleju napędowego wynosiła 7,07 zł/l, podczas gdy w przypadku braku zastosowania obniżonych stawek podatkowych kształtowałaby się na poziomie około 8,40 zł/l. Analogicznie, maksymalna cena benzyny wynosiła 6,03 zł/l, natomiast bez wprowadzonych obniżek VAT i akcyzy jej poziom sięgałby około 7,23 zł/l - informuje wiceminister Konrad Wojnarowski. - Zatem zastosowane mechanizmy pozwoliły nie tylko na obniżenie cen detalicznych paliw, lecz przede wszystkim na przerwanie spirali wzrostowej, ustabilizowanie sytuacji rynkowej oraz zapewnienie większej przewidywalności kosztowej dla przedsiębiorstw, w szczególności z sektora transportowego, oraz dla odbiorców indywidualnych.
Zdaniem wiceministra Wojnarowskiego działania te przyczyniają się do obniżenia kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, w tym działalności rolniczej, zwiększając jednocześnie stabilność planowania produkcji rolnej oraz ograniczając koszty ponoszone przez rolników.
- Jednocześnie należy podkreślić, że mimo wdrożenia krajowych mechanizmów stabilizacyjnych ceny ropy naftowej na światowych rynkach nadal wykazują tendencję wzrostową, co znajduje odzwierciedlenie w poziomie cen paliw w państwach Unii Europejskiej oraz na rynkach globalnych. Na tym tle ceny paliw w Polsce pozostają jednymi z najniższych w Europie - dodaje wiceminister energii.
Podsumowując; dopłat do paliwa rolniczego nie będzie.




