Artykuł sponsorowany
Rolnictwo

Kogo dotknie ustawa ,,o wylesianiu''?

22.04.2026
Udostępnij artykuł:
Ministerstwo Klimatu i Środowiska tym razem zajęło się sprawami związanymi z wylesianiem, które dla naszego dobra wcześniej uchwaliła Komisja Europejska. Jest w tej sprawie przygotowywana nowa ustawa, która może dotknąć nawet... pół miliona polskich firm - tak przynajmniej twierdzi eurodeputowana Anna Bryłka. Przygotowane są także kary. Wysokie kary.
zdjecie-1

Ministerstwo Klimatu i środowiska w uzasadnieniu projektu ustawy informuje, że rozporządzenie EUDR ma na celu wprowadzenie szeroko rozumianej ochrony terenów leśnych. Zagadnienie to obejmuje nie tylko poprawę dobrostanu fauny i flory, ale także człowieka.

 

- Lasy powstrzymują proces pustynnienia, zapewniają retencję wody, a także stanowią w pewnym stopniu barierę dla rozprzestrzeniania chorób zwierzęcych (dzikie zwierzęta rzadziej wchodzą w interakcje ze zwierzętami hodowlanymi z uwagi na siedliska i bariery naturalne). Lasy są także odpowiedzialne za naturalny proces oczyszczania powietrza i redukcji dwutlenku węgla. Prowadzenie niezrównoważonej gospodarki może skutkować degradacją środowisk leśnych, a w ostateczności wylesieniem - czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy. - Ten negatywny trend jest szczególnie widoczny, gdy prowadzona gospodarka ma za zadanie powiększyć areał upraw (działalność rolnicza).

 

W uzasadnieniu podkreślono, że ,,w szczególności działania polegające na przekształcaniu terenów leśnych w uprawne, wypas zwierząt gospodarskich oraz produkcja rolna (np. pasz dla zwierząt hodowlanych) znacznie przyspieszają proces deforestacji (po polsku - wylesiania- przypis redakcji). Unia Europejska, dąży do zapewnienia równowagi i harmonijnego współistnienia składników środowiska naturalnego oraz obszarów przekształconych na potrzeby człowieka (np. tereny uprawne, hodowlane). Poprawa jakości środowiska w założeniu ma przełożyć się na poprawę jakości życia i bezpieczeństwo człowieka. Rozporządzenie EUDR jest częścią planu działania zapoczątkowanego komunikatem Komisji Europejskiej z dnia 23 lipca 2019 r. dotyczącym zintensyfikowania działań UE na rzecz ochrony i odtwarzania światowych lasów''.


- Dlatego też ustawa ma ,, na celu ochronę rynku Rzeczypospolitej Polskiej oraz innych krajów unijnych przed produktami i towarami, których wytworzenie następuje wbrew prawu ochrony środowiska i zasadom zrównoważonego rozwoju.'' - podkreśla ministerstwo w uzasadnieniu.


Innego zdania w tej sprawie jest europosłnka Anna Bryłka.

 

- Rozporządzenie EUDR o wylesieniu to zwyczajny biurokratyczny gniot, który nadaje się tylko do wyrzucenia. (...) Ustawa wprowadzająca unijne przepisy to popis nadregulacji szkodzącej polskim przedsiębiorcom. A to uderzy nawet w PÓŁ MILIONA firm!- alarmuje Anna Bryłka.


Cała ustawa liczy ponad 30 stron - jak na polskie warunki to mało. Znajdziemy ją TUTAJ>>>KLIK. Jej istotę w skrócie najlepiej opisuje pani Bryłka.

 

- Firmy muszą udowodnić, że ich produkty nie przyczyniają się do wylesiania, są legalne w kraju produkcji, są objęte tzw. należytą starannością (due diligence statement). To wymusza zbieranie danych o pochodzeniu, analizę ryzyka, podejmowanie działań ograniczających ryzyko i składanie oświadczeń do systemu UE - wyjaśnia Anna Bryłka. - To uderzenie w producentów i importerów takich produktów jak soja, kawa, kakao, drewno czy czekolada. Rządzący zaplanowali miliard złotych (!) na wzmocnienie kontroli przedsiębiorców i ani złotówki na edukowanie przedsiębiorców.


Zdaniem europosłanki, jest to niezrozumiały atak na polskie firmy, który nijak nie przyczyni się do ,,ratowania klimatu". 

 

- Za to kary horrendalne. Nawet zakaz prowadzenia działalności w zakresie wprowadzania do obrotu produktów! O tym nie ma co nawet dyskutować, tego po prostu nie można wdrażać! - dodaje Anna Bryłka na portalu X.

 

avatar
beata.kozlowska
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów