Najnowszy raport Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR), prowadzonego przez IUNG-PIB, obejmuje okres do 31 maja 2026 r. Najtrudniej jest w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie zagrożenie suszą sięga 100 proc. gmin dla zbóż jarych, ozimych i truskawek oraz 77 proc. gmin dla krzewów owocowych. Wysokie wartości notują też Mazowieckie (99 proc. gmin dla zbóż jarych) i Lubelskie (97 proc. dla zbóż jarych i ozimych, 95 proc. dla truskawek).
KRIR: raport zaniża skalę
Zdaniem samorządu rolniczego oficjalne dane i tak są zbyt łagodne. W wielu gminach, gdzie susza jest wyraźnie widoczna na polach, raport jej nie odnotowuje — dotyczy to zbóż, truskawek, jagód, rzepaku i buraków cukrowych. To nie jest spór akademicki: raport SMSR jest podstawą m.in. do szacowania strat suszowych, więc gmina nieujęta w monitoringu zostaje bez podstawy do uruchomienia wsparcia.
- Wiele gmin, w których susza jest wyraźnie widoczna na polach, nie zostało ujętych w raporcie - wskazuje Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych. - Sztywne kryteria i kategorie glebowe, na których opiera się System Monitoringu Suszy Rolniczej, nie odzwierciedlają realnej sytuacji.
Problem z rzepakiem i kryteriami glebowymi
Najmocniejszy argument KRIR dotyczy rzepaku. Roślina ta ma silny korzeń palowy, sięgający na głębokość od 1,5 do 3 metrów, podczas gdy zboża korzenią się do około 30 cm. Modele IUNG zakładają, że rzepak czerpie wodę z głębokich warstw, gdzie zasoby wyczerpują się wolniej — dlatego w raporcie susza go omija, choć na polu jest widoczna. Podobnie sztywne progi Klimatycznego Bilansu Wodnego i kategorie glebowe nie nadążają za tym, co rolnik widzi na własnych działkach.
Sam IUNG-PIB w 2026 r. rozwija monitoring prowadzony bezpośrednio na polach, we współpracy z izbami rolniczymi w poszczególnych województwach — z wykorzystaniem obserwacji satelitarnych wysokiej rozdzielczości i dokładniejszych map glebowych. KRIR chce, by te prace przełożyły się na realne zmiany w metodologii jeszcze przed kolejnymi falami suszy.
źródło: KRIR, IUNG-PIB




