Sezon jagodowy i wiśniowy wchodził w lipiec z układem korzystnym dla producentów. Wiosenne przymrozki obcięły krajowe plony, a mrożarki weszły w nowy sezon z resztkami zapasów z 2025/26 — jedno i drugie pcha ceny skupu w górę. Analitycy PKO BP z serwisu Agro Navigator zwracają jednak uwagę na drugą stronę bilansu: zagraniczną podaż.
Serbia i Turcja spodziewają się w tym roku lepszych zbiorów niż przed rokiem — w Serbii dotyczy to zarówno wiśni, jak i malin. Serbskie skupy malin otworzyły sezon na poziomie 400–450 dinarów za kilogram, czyli ok. 14,5–16,5 zł/kg. Rok temu, przy skąpej podaży, stawki dochodziły tam do 600 dinarów. Węgry z kolei mogą zanotować spadek produkcji rzędu 20–30 proc. (dane S&P Global), co część surowca ściągnie z rynku. Większa podaż z Bałkanów oznacza mocniejszą konkurencję dla polskiego surowca i krajowego przetwórstwa.
W kraju skup malin ruszył pod koniec czerwca od 10–12 zł/kg, z klasą ekstra po 12 zł/kg i drugą klasą po ok. 9 zł/kg; od początku lipca stawki idą w górę. Ostatnie fale upałów odbiły się jednak na jakości — sporo owoców jest przypieczonych słońcem i trafia do najniższej klasy. Wiśnia na początku lipca schodziła ze skupu po ok. 4,50 zł/kg. W notowaniach z 10 lipca wiśnia deserowa drożała tydzień do tygodnia o 17,7 proc., a wiśnia mrożeniowa taniała o 10 proc.
Ostateczny kierunek cen rozstrzygnie bilans krajowej podaży i importu — im więcej surowca z Serbii i Turcji, tym słabsza szansa na wyraźne podwyżki w polskim skupie. Dla plantatorów malin, mówiących o czwartym słabym sezonie z rzędu, różnica kilku złotych na kilogramie decyduje o opłacalności zbioru.
źródło: PKO BP (Agro Navigator), S&P Global, punkty skupu




