Wojna na Bliskim Wschodzie spowoduje wzrost cen nawozów?
Każda wojna jest problemem nie tylko dla uczestniczących w niej stron, ale także dla większości świata. Tak się przynajmniej dzieje, gdy konflikt dotyczy kraju, który znajduje się w miejscu, gdzie występują surowca strategiczne takie jak ropa naftowa i gaz ziemny.
Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że cena ropy naftowej decyduje o cenie praktycznie każdego produktu, który powstaje z jej wykorzystaniem lub choćby jest dowieziony pojazdami na paliwa naturalne. Rolnikom nie trzeba także tłumaczyć, że gaz ziemny jest jednym z podstawowych surowców niezbędnych do wytwarzania nawozów.
- Sytuacja na Bliskim Wschodzie ma bezpośredni wpływ na rolnictwo - powiedział Stefan Krajewski, minister rolnictwa w TVP info. - Gaz jest niezbędny do produkcji nawozów, a paliwo to kluczowy czynnik kosztotwórczy.
Zdaniem ministra musimy dywersyfikować źródła energii, by uniknąć scenariusza z przeszłości, gdy ceny nawozów rosły o kilkaset procent.
W przestrzeni informacyjnej pojawiają się informacje o możliwości blokowania głównych szlaków transportowych ropy naftowej i gazu ziemnego. Warto jednak zdać sobie sprawę, że od rozwoju sytuacji wojennej zależy nie tylko życie tysięcy, czy nawet milionów ludzi, ale także... opłacalność rolnictwa w Polsce. Trzymajmy kciuki, żeby straty i tam, i tu były jak najmniejsze.
0 komentarze