KRIR: hurtownie przestały sprzedawać rolnikom olej napędowy po cenach hurtowych
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska o podjęcie stosownych działań, w związku z wstrzymaniem przez Grupę Azoty nowych zamówień na nawozy, ograniczeniami w sprzedaży rolnikom paliwa po cenach hurtowych oraz brakiem importu nawozów ze Wschodu.
KRIR przypomina, że Grupa Azoty wstrzymała nowe zamówienia na nawozy w związku z działaniami wojennymi na Bliskim Wschodzie, z uwagi na niestabilną sytuację geopolityczną i gwałtowny wzrost cen podstawowych surowców do produkcji nawozów mineralnych. Pisaliśmy o tym TUTAJ>>>KLIK.
KRIR informuje także, że hurtownie przestały sprzedawać rolnikom olej napędowy po cenach hurtowych. Ponadto, wojna na Ukrainie spowodowała wstrzymanie importu nawozów z Rosji i Białorusi.
- Taka sytuacja w momencie rozpoczęcia głównych prac polowych może spowodować zahamowanie siewów, a brak głównego składnika pokarmowego jakim jest azot w okresie głównego zapotrzebowania na ten składnik, spowoduje znacznie mniejsze plony, co w takiej sytuacji geopolitycznej może zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu Polski - stwierdza Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR.
Zarząd KRIR oczekuje ustabilizowania dostaw nawozów azotowych dla rolników, aby zapobiec gwałtownemu wzrostowi kosztów produkcji rolnej, a także zabezpieczenia dla rolników podaży paliwa w cenach hurtowych. W piśmie skierowanym do Prezesa Rady Ministrów KRIR podkreśla także konieczność ochrony krajowej produkcji nawozów.
- Zatrzymanie produkcji azotów w polskich zakładach azotowych w perspektywie doprowadzi do uzależnienia Polski od dostaw nawozów azotowych z innych krajów. Polskie fabryki Grupy Azoty są jednymi z największych producentów nawozów azotowych w Europie, a ich upadek może spowodować destabilizację na polskim i europejskim rynku żywnościowym - podkreśla prezes KRIR.
Zarząd KRIR jednocześnie ostrzega, że brak reakcji Rządu może doprowadzić do pogorszenia sytuacji ekonomicznej gospodarstw rolnych w Polsce oraz może spowodować protesty rolników.
1 komentarze
Wzrost cen paliw, to wynik paniki i spekulacji. Żywności nie zabraknie. Dawniej nie było dopłat, sprzętu, itd i ziemia nie leżała odłogiem. Ba, nawet więcej jej uprawiano niż teraz. Dywersyfikacja chowu i upraw to podstawa i wiedziano o tym od wieków. To obecne nastawienie na mono- powoduje płacz i problemy. Druga sprawa to brak umiejętności oszczędzania na gorsze sezony. Jak jest dobrze to z pieniędzmi nikt się nie liczy i powstają niepotrzebne wydatki, a potem jak chudsze lata to płacz.