Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają, że surowiec wciąż tanieje. Średnia cena skupu mleka w kwietniu 2026 r. wyniosła 182,64 zł za hektolitr, czyli około 1,83 zł za litr. To o 0,3% mniej niż w marcu i aż o 19,5% mniej niż w kwietniu ubiegłego roku. W wielu regionach kraju stawki utrzymują się poniżej 2 zł/l już od kilku miesięcy — poziom porównywalny z dnem z 2023 roku.
Sygnały z rynku światowego idą jednak w przeciwną stronę. Na aukcji Global Dairy Trade 19 maja indeks cen wzrósł o 0,6% — to kolejna zwyżka z rzędu. Pełne mleko w proszku (WMP) podrożało o 1,2%, do 3 238 EUR/t, masło o 2,5%, a mozzarella o 2,9%. Licząc od początku roku indeks GDT zyskał blisko jedną czwartą. To na tej platformie najwięksi gracze — nowozelandzka Fonterra czy europejska Arla — sprzedają przetwory mleczne odbiorcom z całego świata.
Notowania GDT zwykle wyprzedzają europejski skup o jeden do dwóch miesięcy, więc polskie ceny reagują na światowe odbicie z opóźnieniem. Stąd rozjazd, który dziś widzą rolnicy: giełda już rośnie, a stawka w mleczarni wciąż spada.
- Wydaje się, że rynek jest już blisko dna. Zakłady zaczynają patrzeć bardziej optymistycznie na drugą połowę roku - ocenia Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole. - Wiele wskazuje na to, że druga połowa roku może przynieść spadki produkcji w części krajów, co wsparłoby ceny skupu.
Po stronie popytu obraz jest bardziej złożony. Słabszy złoty poprawia opłacalność eksportu polskiego nabiału, ale analityk zwraca uwagę, że rynek chiński — przez lata główny odbiorca nadwyżek — przestał działać jak nieograniczony zawór bezpieczeństwa.
- To już nie jest rynek, na którym można zakładać, że "wszystko kupią". Chiny bardzo szybko się rozwijają i zmienia się tam struktura popytu - zaznacza Jakub Olipra.
W prognozie ekonomisty cena skupu w drugiej połowie roku może wrócić w okolice 2 zł/l, a przy korzystnym układzie nawet ten poziom przekroczyć. Warunkiem jest jednak ograniczenie podaży i utrzymanie wydajności stad, a tej — jak podkreśla — nie da się utrzymać bez odpowiedniego nawożenia użytków i pełnego zagospodarowania frakcji mleka. Bez tego polskie mleczarnie będą miały trudniej z utrzymaniem konkurencyjności przy cenach na poziomie średniej unijnej.
źródło: GUS, GDT, Credit Agricole




