Artykuł sponsorowany
Rolnictwo

Rzepak po najtrudniejszym sezonie od lat. O plonie zdecydował dobór odmiany

09.07.2026
Udostępnij artykuł:
Jeszcze przed żniwami producenci rzepaku wyciągają wnioski z sezonu 2025/2026 — jednego z najtrudniejszych od lat. Nierównomierne wschody, sroga zima i suchy marzec sprawiły, że różnice w plonowaniu poszczególnych odmian są w tym roku wyraźniejsze niż zwykle. Coraz częściej to nie pojedynczy zabieg, a odporność odmiany na stres decyduje o opłacalności uprawy.
zdjecie-1

Problemy zaczęły się już jesienią. Na wielu plantacjach wschody były nierównomierne, a młode rośliny od razu trafiły pod silną presję pchełek — w części regionów szkodnik zagroził prawidłowemu rozwojowi łanu. Rzepaki, które nie zbudowały mocnego, palowego systemu korzeniowego, gorzej zniosły zimę. A ta była wyjątkowo sroga, więc do wiosny plantacje dotrwały w bardzo zróżnicowanej kondycji.

Wiosną doszedł brak opadów. Suchy marzec pogłębił niedobór wilgoci w glebie, a rośliny przez wiele tygodni pracowały w warunkach stresu wodnego, z ograniczoną zdolnością regeneracji po zimie. Deficyt wody uderzył też w nawożenie: mimo wykonanych zabiegów azot nie został w pełni pobrany, przez co część plantacji długo pozostawała niedożywiona. Wolno ogrzewająca się gleba dodatkowo hamowała wzrost. Efekt to zredukowana biomasa, mniej rozgałęzień i niższy potencjał plonowania na części pól — późniejsza poprawa pogody już tego nie odrobiła.

Do tego doszły chowacze łodygowe. Ich naloty były rozciągnięte w czasie i nierównomierne, co utrudniało trafienie z terminem zabiegu — pojedyncza aplikacja często nie dawała oczekiwanej skuteczności. Tam, gdzie pogoda opóźniła opryski, plantacje wchodziły w kwitnienie już osłabione.

W takim sezonie różnice między odmianami wychodzą najostrzej. Nierównomierne wschody, mroźna zima, wiosenne przymrozki, okresowe niedobory wody i wahania temperatury sprawiły, że najlepiej poradziły sobie odmiany łączące wysoką zimotrwałość, dobrą zdrowotność i zdolność adaptacji do zmiennych warunków. Przy zaostrzających się ograniczeniach w stosowaniu środków ochrony i nawozów azotowych to odporność genetyczna staje się dla producenta buforem ryzyka.

Jednym z kierunków, w którym idą hodowcy, są odmiany o szerokiej tolerancji na stresy środowiskowe. Przykładem jest DK EXIGRIS — mieszaniec o dynamicznym rozwoju jesiennym i wysokiej zimotrwałości, zapewniający wyrównany start roślin po zimie. Wcześnie wznawia wegetację, wcześnie kwitnie i dojrzewa w terminie średnio wczesnym, tworząc rośliny o średniej wysokości. Wyróżnia go odporność na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) oraz wysoka tolerancja na suchą zgniliznę kapustnych oparta na genie RLM-7.

Handlujesz rzepakiem? Sprawdź aktualne oferty kupna i sprzedaży w naszej Giełdzie Rzepaku.

Choć zainteresowanie uprawą rzepaku w ostatnich latach nieco osłabło, areał zasiewów utrzymuje się w okolicach miliona hektarów, a roślina pozostaje jednym z najbardziej dochodowych gatunków w płodozmianie. Przy właściwej agrotechnice, nawożeniu i ochronie oraz kwalifikowanym materiale siewnym nowoczesnych odmian rzepak wciąż daje stabilny dochód. Sezon 2025/2026 pokazał jednak, że przy rosnącej presji środowiskowej i coraz węższym oknie ochrony chemicznej dobór odmiany przestał być formalnością — to jedna z decyzji, które ważą na bezpieczeństwie i opłacalności uprawy.

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów