Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi uruchomiło aplikację suszową dla kampanii 2026. Producenci rolni składają w niej wnioski o oszacowanie szkód spowodowanych tegoroczną suszą — system działa pod adresem aplikacje.gov.pl. Szacowanie opiera się na klimatycznym bilansie wodnym: aplikacja liczy straty na podstawie danych o niedoborze wody w danym rejonie i uprawie.
Warunek wejścia jest dwuczęściowy. Rolnik musi mieć Profil Zaufany do podpisania wniosku oraz złożony w tym roku wniosek o płatności bezpośrednie. Bez spełnienia obu zgłoszenie strat nie ruszy.
Formularz można edytować i uzupełniać aż do momentu podpisania Profilem Zaufanym, a szkody wolno zgłaszać wielokrotnie — w miarę jak susza obejmuje kolejne uprawy. Kluczowy jest jednak moment podpisu: po jego rozpoczęciu wniosku nie da się już wycofać ani skorygować.
Aplikacja jest jedyną drogą oszacowania strat — komisji szacujących w terenie w tym trybie nie ma. Rozwiązanie budzi skargi części rolników, zwłaszcza tych bez dostępu do internetu lub biegłości w obsłudze rządowych e-usług. Sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich, który wystąpił w tej kwestii do resortu rolnictwa.
Susza 2026 rozlewa się tymczasem na kolejne uprawy. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w ostatnim raporcie SMSR dopisał do zagrożonych gatunków kukurydzę oraz zboża strączkowe — obok wykazanych wcześniej zbóż jarych i ozimych. Im dłużej utrzymuje się deficyt wody, tym więcej gospodarstw będzie miało podstawy do zgłoszenia szkód.
źródło: MRiRW, IUNG-PIB, RPO




