Tegoroczne oziminy weszły w czerwiec osłabione. Po zimie z minimalną pokrywą śnieżną — najtrudniej było w pasie od Dolnego Śląska po Kujawy — i kwietniowych przymrozkach stan zasiewów zbóż ozimych oceniono niżej niż rok wcześniej. Do połowy maja zaorano lub zakwalifikowano do zaorania około 12,2 tys. ha zbóż ozimych oraz około 9,1 tys. ha rzepaku i rzepiku ozimego.
Teraz doszedł kolejny problem. Ulewne deszcze i porywisty wiatr z ostatnich dni położyły łany zbóż, rzepaku i kukurydzy, a w części gospodarstw pojawiły się podtopienia. Wylegnięte zboże oznacza wolniejsze i droższe żniwa, gorszą jakość ziarna oraz większe ryzyko porastania i chorób grzybowych — pierwsze ich objawy plantatorzy już zgłaszają.
Skala strat zależy od tego, jak długo łany przeleżą mokre i czy pogoda pozwoli im obeschnąć przed wjazdem kombajnów. Żniwa pszenicy ozimej zaczynają się zwykle w lipcu, więc o stanie plantacji zdecydują najbliższe tygodnie.
Chcesz sprzedać lub kupić zboże? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Zbóż.
Kontekst jest szerszy niż krajowy. Unijne prognozy wskazują na słabsze niż przed rokiem tegoroczne zbiory pszenicy w całej Wspólnocie, głównie z powodu trudnych warunków pogodowych. Dla cen skupu w Polsce, powiązanych z notowaniami na MATIF, niższa podaż bywa czynnikiem wspierającym — pod warunkiem że krajowe straty jakościowe nie okażą się zbyt dotkliwe.
źródło: GUS




