Rejestracje zbiera CEPiK, a zestawia je Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Za nowy ciągnik izba liczy maszynę rejestrowaną po raz pierwszy, wyprodukowaną w roku bieżącym albo w dwóch poprzednich. W lipcu 2026 r. przybyło ich 766, o 9,77% mniej niż w czerwcu i o 25,9% mniej niż w lipcu 2025 r. W ostatnich dwunastu miesiącach, od sierpnia 2025 do lipca 2026 r., zarejestrowano 9332 ciągniki wobec 10 163 rok wcześniej. To o 8,17% mniej.
Od stycznia do lipca 2026 r. rejestracji było 4900 wobec 6171 w tym samym okresie 2025 r., czyli o 1271 maszyn i 20,6% mniej. Ubiegły rok był jednak w tym zestawieniu wyjątkiem. W okresie styczeń-lipiec 2024 r. zarejestrowano 4574 ciągniki, a więc mniej niż teraz.
Różnica siedzi w przedziałach mocy. Porównanie siedmiu miesięcy 2026 r. z tym samym okresem 2025 r. wygląda tak:
Dwie klasy od 101 do 200 KM zrobiły większość spadku: ubyło z nich 913 rejestracji, ponad 70% całej straty rynku. To sprzęt do średnich i większych gospodarstw towarowych. Rosną tylko dwie klasy, najmniejsza i 51-70 KM. Udział maszyn poniżej 30 KM podniósł się przy tym z 9% do 14,3% całego rynku.
Widać to w średniej mocy. Ciągnik rejestrowany w Polsce od początku 2026 r. ma średnio 127,6 KM wobec 135,4 KM rok wcześniej. Najmocniejsze maszyny kupuje Kujawsko-Pomorskie, średnio 171,8 KM, dalej Wielkopolska ze 166 KM i Opolskie ze 155,4 KM. Najsłabsze trafiają do Małopolski: 82,1 KM, czyli dwa razy mniej niż na Kujawach.
W rankingu marek za lipiec prowadzi New Holland z 91 rejestracjami i 11,9% udziału. Dalej John Deere (84 szt., 11%), Kubota (76 szt., 9,9%), Claas (60 szt., 7,8%) i Kioti (49 szt., 6,4%). Zmiany rok do roku są ostre. John Deere stracił w lipcu 98 rejestracji ze 182, czyli 53,8%, Kubota 35%, Massey Ferguson 42,4%, a Valtra 50,8%. W drugą stronę poszły marki tanich, małych ciągników: Kioti urósł w lipcu o 75%, a od stycznia podwoił wynik do 247 sztuk wobec 119 rok wcześniej. Aupax poszedł z 16 na 82 rejestracje.
Najczęściej rejestrowanym modelem lipca był New Holland T5.90S z 16 sztukami, za nim Massey Ferguson MF 5M.95 (14 szt.) i John Deere 6M 155 (13 szt.).
Regionalnie prowadzi Mazowieckie z 857 ciągnikami od początku roku, ale to o 23,8% mniej niż rok wcześniej. Wielkopolska ma 519 sztuk, o 206 maszyn i 28,4% mniej. Małopolska 449 sztuk i spadek o 15,3%.
Przyczepy: lipiec odbił, roku to nie odbuduje
W przyczepach lipiec wyglądał inaczej. Rejestracji było 806, o 81% więcej niż w czerwcu, co przy żniwach nie dziwi. Ale rok wcześniej lipiec dał 988 sztuk, więc w porównaniu rok do roku i tak wyszło 18,4% w dół. Od stycznia zarejestrowano 3149 nowych przyczep wobec 4325 przed rokiem, o 1176 sztuk i 27,2% mniej. W ujęciu dwunastomiesięcznym 5561 wobec 6247.
Liderem pozostaje Pronar z 881 przyczepami od początku roku i 28% rynku, choć sam stracił 21,7%. Metal-Fach spadł z 671 do 386 sztuk, o 42,5%. Metaltech z 358 do 156, o 56,4%. Wielton z 312 do 191, o 38,8%. Pod prąd poszły dwie marki: Meprozet zwiększył rejestracje ze 137 do 289, a Pomot z 92 do 165.
Najpopularniejsza klasa ładowności to 12-17 ton, 1097 z 3149 przyczep, czyli co trzecia. Powyżej 17 ton zarejestrowano tylko 101 sztuk. Najwięcej przyczep kupiła Wielkopolska (458), przed Mazowszem (385) i Podlasiem (276). W lipcu najczęściej rejestrowano Zasław (38 szt.), Meprozet PW-1/5 (28 szt.) oraz Pronar T026 i Wielton PRS-3S/S14, po 24 sztuki.
Rynek wtórny nie przejął popytu
Zwykle gdy nowa maszyna robi się za droga, ruch przenosi się na używki. Tym razem nie. Od początku 2026 r. zarejestrowano 11 827 używanych ciągników, o 1581 mniej niż rok wcześniej i o 11,79% w dół. Z zagranicy przyjechało 11 119 z nich, czyli 94%. Krajowy obrót używanym sprzętem praktycznie nie istnieje. Liderem rynku wtórnego jest John Deere z 1796 maszynami i 15,2% udziału. Przyczep używanych zarejestrowano w lipcu 149 wobec 249 rok wcześniej, o 40% mniej.
Wymiana parku maszynowego stanęła w tym segmencie, który decyduje o wydajności pracy w gospodarstwie towarowym. Ciągnik ze środka tabeli mocy to zakup na lata i najłatwiej go odłożyć o sezon, kiedy rachunek w gospodarstwie się nie domyka. Rosnąca sprzedaż maszyn poniżej 30 KM tego nie zastąpi. To inny sprzęt, do innej roboty i do innych gospodarstw.
źródło: PIGMiUR (dane CEPiK)




