Dyrektywa IED (ang. Industrial Emissions Directive) obejmowała dotąd głównie duże zakłady przemysłowe. Nowelizacja z 2024 r., nazywana IED 2.0, rozszerzyła jej zakres na hodowlę zwierząt — trzodę chlewną i drób. Bydło, które pierwotnie miało zostać objęte przepisami, ostatecznie wyłączono z dyrektywy, o co zabiegała strona polska.
Próg, od którego ferma podlega nowym wymogom, ustalono — po negocjacjach z udziałem Polski — na 350 DJP. W praktyce oznacza to obiekty z obsadą rzędu 1167 tuczników lub 700 macior. Z zakresu dyrektywy wyłączono produkcję ekologiczną prowadzoną zgodnie z rozporządzeniem UE 2018/848 oraz gospodarstwa o obsadzie poniżej 2 DJP na hektar.
Gospodarstwa objęte przepisami czekają dodatkowe obowiązki administracyjne i sprawozdawcze, m.in. w zakresie raportowania emisji i uzyskiwania pozwoleń. Dla rolników przewidziano wydłużone okresy przejściowe — od 4 do 6 lat od przyjęcia jednolitych zasad eksploatacyjnych, w zależności od wielkości obsady. Nad implementacją przepisów do polskiego prawa pracuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, równolegle przygotowując nowelizację roboczo nazywaną „środowiskowym Omnibusem VIII".
Choć próg podniesiono do 350 DJP, KRIR ostrzega, że biurokracja i koszty dostosowania mogą przyspieszyć zamykanie mniejszych, rodzinnych chlewni — a w konsekwencji dalszą koncentrację produkcji. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych przekazał w tej sprawie stanowisko do ministra rolnictwa już 4 maja 2026 r.
źródło: KRIR, MKiŚ




