Warzywnictwo

FBZPR o kłopotach producentów ziemniaków: import destabilizuje rynek

18.11.2025
Udostępnij artykuł:
Ziemniaki, a w zasadzie ich urodzaj stały się przedmiotem dyskusji grupy roboczej Copa-Cogeca. Wśród wniosków pojawiła się informacja, że import tanich ziemniaków z Niemiec destabilizuje rynek.
zdjecie-1

- Z relacji ekspertów wynika, że do Polski trafiają ziemniaki z Niemiec po stawkach nawet 20 groszy za kilogram, co w połączeniu z niejawnie funkcjonującymi mechanizmami wyrównawczymi dla rolników w niektórych krajach jeszcze bardziej zaburza konkurencję na rynku - poinformował Wiesław Grudzień, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

We wszystkich państwach członkowskich odnotowano wzrost powierzchni upraw oraz wyższe plony, co znacząco zwiększyło podaż i spowodowało gwałtowny spadek cen. Wiesław Grudzień podkreślił, że obecny kryzys ma charakter paneuropejski i wynika przede wszystkim z nadprodukcji.

- W każdym kraju powierzchnia upraw wzrosła o 5–7%. W Polsce to aż 20 tysięcy hektarów więcej niż rok temu. Połączenie większych nasadzeń i wyższych plonów sprawiło, że ziemniaka jest po prostu zbyt dużo – wskazał przedstawiciel FBZPR.

Do tego dochodzi brak odpowiedniej infrastruktury przechowalniczej u nowych plantatorów, którzy w tym roku weszli do produkcji, dodatkowo pogłębił presję podażową.

- Wielu nowych producentów nie ma zaplecza do przechowywania, więc są zmuszeni sprzedawać ziemniaki od razu po zbiorze. To wypchnęło na rynek ogromne ilości surowca i doprowadziło do załamania cen – dodał Grudzień.

Istotną część dyskusji stanowiły kwestie dotyczące ziemniaka skrobiowego. W poprzednim roku zakłady przetwórcze zgłaszały niedobory surowca, natomiast w sezonie 2025 wyraźnie ograniczyły skup do ilości wynikających z umów kontraktacyjnych. Jednocześnie spływają sygnały o spadku cen skrobi na rynkach światowych, co może w przyszłości zagrozić stabilności całego segmentu.

Federacja zwraca również uwagę na pogarszającą się sytuację w zakresie środków ochrony roślin. Nieustanne wycofywanie substancji czynnych przy braku skutecznych zamienników wpływa zarówno na zdrowotność upraw, jak i na jakość bulw. Problem narasta także w obszarze zwalczania szkodników – w tym drutowca – oraz desykacji, której efektywność istotnie spadła po wycofaniu najskuteczniejszych preparatów.

- Nadprodukcja to problem jednego sezonu i rynek sobie z tym poradzi. Najbardziej martwi nas jednak systematyczne ograniczanie dostępu do skutecznych środków ochrony roślin. To realnie obniża jakość ziemniaka, skraca trwałość przechowalniczą i zwiększa udział surowca odpadowego nawet do 30% – zaznaczył Wiesław Grudzień. - Jeżeli nie zatrzymamy lawiny wycofań substancji czynnych i nie zapewnimy rolnikom narzędzi do ochrony upraw, to w kolejnych latach problemy będą narastać niezależnie od sytuacji rynkowej.

FBZPR apeluje o pilne działania na poziomie krajowym i unijnym:

  • przywrócenie realnej konkurencyjności europejskiej produkcji ziemniaka,
  • wzmocnienie ochrony producentów przed nieuczciwą konkurencją cenową,
  • zahamowanie dalszego ograniczania dostępnych substancji czynnych oraz rozwój skutecznych alternatyw.

Federacja podkreśla, że stabilność sektora ziemniaczanego wymaga spójnej polityki na poziomie UE, uwzględniającej zarówno realia rynkowe, jak i konieczność zapewnienia odpowiednich narzędzi do prowadzenia produkcji w wysokich standardach jakościowych.

avatar
IGRIT.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów