Kujawy pozostają krajowym liderem pod względem powierzchni uprawy cebuli — według danych GUS prym wiedzie tu powiat inowrocławski, z gminą Kruszwica w centrum tego zagłębia. Tamtejsza cebula trafia nie tylko na rynek krajowy i do Unii, ale też do odbiorców spoza Wspólnoty. Jednym z bardziej wymagających kierunków jest Norwegia, dokąd jadą zarówno cebula konsumpcyjna, jak i dymka, czyli materiał sadzeniakowy przeznaczony do dalszej uprawy.
Najściślejszy nadzór obejmuje dymkę. Kontrola zaczyna się, zanim cebula w ogóle trafi do ziemi — z pól pobierane są próbki gleby, które jadą do badań laboratoryjnych. W trakcie sezonu wegetacyjnego plantacje przechodzą lustracje, podczas których ocenia się zdrowotność roślin i obecność agrofagów. Po zbiorze materiał przeznaczony na eksport poddawany jest kolejnym analizom laboratoryjnym.
Każda partia — i konsumpcyjna, i sadzeniakowa — przed wystawieniem świadectwa fitosanitarnego przechodzi ocenę makroskopową. Weryfikowana jest obecność organizmów szkodliwych wskazanych w norweskich przepisach oraz jakość produktu. Świadectwo fitosanitarne to dokument, bez którego towar nie wjedzie na rynki spoza UE — a Norwegia, choć należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pozostaje poza Unią i stawia własne wymagania.
Kupujesz lub sprzedajesz cebulę? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Warzyw.
Skala tej działalności rośnie. W 2025 r. PIORIN wystawił 46 230 świadectw fitosanitarnych — o 4 186 więcej niż rok wcześniej — umożliwiających eksport do 132 krajów świata. Dla producentów z Kujaw to potwierdzenie, że dostęp do trudnych rynków zależy nie tylko od jakości plonu, ale i od udokumentowanego, wieloetapowego nadzoru nad zdrowiem roślin.
źródło: PIORIN, GUS




