Im bliżej żniw 2026, tym trudniej powiedzieć, ile starego ziarna zalega w polskich magazynach. Dwie poważne prognozy rynkowe rozjeżdżają się o blisko 3,4 mln ton — a od tego, która jest bliższa prawdy, zależy, jak mocno nowy zbiór dociśnie ceny skupu.
Sparks Polska w prognozie z połowy maja szacuje zapasy końcowe zbóż na 30 czerwca 2026 na około 4,1 mln ton, wobec 3,2 mln ton rok wcześniej — to wzrost o około 0,9 mln ton. Analityk firmy Wojciech Sabarański zwraca uwagę, że eksport pszenicy w bieżącym sezonie będzie przyzwoity i przekroczy 4,5 mln ton, o milion ton więcej niż w sezonie 2024/25.
Znacznie wyżej zapasy widzi branżowa Izba Zbożowo-Paszowa: pod koniec maja szacowała je na około 7,5 mln ton na koniec sezonu, w tym około 5 mln ton pszenicy i 2,5 mln ton kukurydzy. Zdaniem Izby, żeby zbilansować krajowy rynek, Polska musi eksportować ponad 10 mln ton zbóż rocznie, a sprzedaż kukurydzy idzie obecnie bardzo słabo.
Chcesz sprzedać lub kupić zboże? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Zbóż
Mimo rozjazdu liczb obie prognozy zgadzają się co do kierunku: zapasy są wyższe niż przed rokiem, a eksport wyhamował. W pierwszych miesiącach 2026 wywóz zbóż z Polski spadł o ponad 40% rok do roku. Część tej zaległości rynek odrabia dopiero teraz, na finiszu sezonu — stąd rozbieżne szacunki, ile ziarna realnie zejdzie z magazynów do żniw.
Dla rolnika różnica między 4 a 7,5 mln ton nie jest statystycznym detalem. Przy niższym scenariuszu nowy zbiór wejdzie na względnie opróżniony rynek i presja na ceny będzie umiarkowana. Przy wyższym — stare ziarno i świeże żniwa spotkają się w magazynach naraz, a to zapowiada kolejną rundę spadków cen skupu tuż po żniwach.
źródło: Sparks Polska, Izba Zbożowo-Paszowa




