Posłowie zmienili ustawę o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2026, czyli tzw. ustawę okołobudżetową. Za jej uchwaleniem głosowało 417 posłów, przeciw było 21, nikt się nie wstrzymał. Nowela trafiła do Senatu.
- Wyższa niż planowano liczba świadczeniobiorców generuje wzrost kosztów - mówiła w Sejmie Hanna Majszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.
Dodatkowe pieniądze mają pochodzić z wydatków, których rząd w tym roku nie uruchomił. Ministerstwo Finansów wskazało tryb art. 177 ustawy o finansach publicznych, w którym resort zablokował ponad 760 mln zł.
Brakująca kwota jest większa niż wszystko, co na rentę wdowią zapisano w tegorocznym planie. Razem daje to co najmniej 752 mln zł realnych potrzeb wobec 352 mln zł w planie, czyli ponad dwukrotność.
Rozjazd wziął się z liczby chętnych. Wnioski KRUS przyjmuje od stycznia 2025 r., pierwsze wypłaty ruszyły 1 lipca 2025 r., a Kasa nie miała w swoich systemach pełnych danych o stanie cywilnym ubezpieczonych. Skalę pokazały dopiero złożone wnioski.
Renta wdowia nie jest osobnym świadczeniem. To zbieg dwóch: jedno idzie w całości, drugie w 15 proc. Suma nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury, a ta od 1 marca 2026 r. wynosi 1978,49 zł, więc limit stoi na 5935,47 zł. Licząc od emerytury podstawowej KRUS, od marca równej 1780,64 zł, 15 proc. daje 267,10 zł miesięcznie.
Od 1 stycznia 2027 r. wskaźnik rośnie z 15 do 25 proc. Przy tej samej podstawie 1780,64 zł drugie świadczenie sięgnie 445,16 zł — o 178,06 zł więcej niż dziś. Koszt tej zmiany spadnie już na przyszłoroczny budżet.
źródło: Sejm, KRUS, Ministerstwo Finansów






Korzystamy z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość naszej strony.. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z naszą polityką prywatności.