Rolnictwo

Rolnik pytał o cenę u innego dealera i słyszał drożej. 136 mln zł kary za zmowę

04.08.2026
Udostępnij artykuł:
Kto chciał kupić Fendta, Valtrę albo Masseya Fergusona poza swoim regionem, dostawał ofertę gorszą niż u dealera spod domu. Sprzedawcy dzwonili wtedy do siebie i uzgadniali, ile powiedzieć klientowi. UOKiK ogłosił 3 sierpnia, że tak wyglądał ten rynek przez jedenaście lat, i nałożył blisko 136 mln zł kar na AGCO, ośmiu dealerów i pięciu menedżerów.
zdjecie-1

Kary sięgnęły 135 835 906,25 zł. Najwięcej zapłaci AGCO — producent ciągników Valtra, Fendt i Massey Ferguson dostał 82,7 mln zł. Resztę podzielono między ośmiu dealerów, którzy sprzedawali te marki w Polsce.

 

- Rozbicie zmowy przy sprzedaży maszyn popularnych marek to nasz kolejny, zdecydowany krok w obronie polskich rolników - powiedział Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

 

Porozumienie trwało od 2012 do 2023 roku, kiedy urzędnicy weszli do firm z przeszukaniem. Na początku dotyczyło tylko Valtry, od 2018 roku doszły Fendt i Massey Ferguson. Przy Valtrze i Fendcie dealerzy uzgadniali też części zamienne, czyli to, po co rolnik przyjeżdża do serwisu kilka razy w sezonie.

 

Mechanizm był prosty. Uczestnicy podzielili kraj na regiony i przypisali do nich sprzedawców. Klient z zewnątrz albo wracał do dealera spod swojego adresu, albo słyszał cenę wyraźnie wyższą. Zanim ją usłyszał, dealerzy zdążyli wymienić się informacjami o ofercie. Rolnik miał więc wybór pozorny — druga oferta na rynku była ustalona wcześniej z pierwszą. AGCO pilnowało układu, kontrolowało przekazywanie klientów między dealerami, a opornych dyscyplinowało polityką rabatów.

 

Kary dla poszczególnych firm:

  • AGCO — 82 712 000 zł,
  • Agrolmet (Gniewkowo) — 16 775 000 zł,
  • Agravis Technik Polska (Pianowo) — 12 293 000 zł,
  • Agrotechnik (Stawiski) — 10 441 500 zł,
  • Agronom (Jasionka) — 3 858 000 zł,
  • Euromasz (Lipce) — 3 612 000 zł,
  • Lukpol Agro (Górno) — 2 411 000 zł,
  • Agrimar (Stołpie) — 1 971 000 zł,
  • Agro-Marek (Skrzyszów) — 909 000 zł.

 

Pięciu menedżerów odpowiada osobiście, z karami od 137,8 tys. do 208,2 tys. zł. Agrotechnik po przeszukaniu przystąpił do programu łagodzenia kar i dostał obniżkę o połowę.

 

To druga taka decyzja w ciągu ośmiu miesięcy. W grudniu 2025 roku UOKiK ukarał Claas Polska i pięciu dealerów tej marki kwotą 170,4 mln zł. Praktyki były te same: podział terytorialny i ustalanie cen odsprzedaży, tyle że tamten układ działał od października 2011 do stycznia 2023 roku. Obie sprawy razem to ponad 306 mln zł kar. Ciągnik rolnik kupuje raz na kilkanaście lat i porównuje oferty najwyżej kilka razy w życiu, więc trudno mu było zauważyć, że porównuje ceny ustalone przez jednych i tych samych ludzi.

 

Decyzja nie jest prawomocna, firmom przysługuje odwołanie do sądu. AGCO już je zapowiedziała i podtrzymuje, że nie zgadza się z ustaleniami urzędu. Pieniądze z kar trafią do budżetu państwa, nie do kupujących. Rolnik, który uzna, że przepłacił, dochodzi swojego osobno — pozwem cywilnym o naprawienie szkody, w którym prawomocna decyzja UOKiK jest dowodem naruszenia.

źródło: UOKiK

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów