Koszenie zaczęło się od jęczmienia ozimego na najsłabszych, najwcześniej dojrzewających polach. Plony na tych stanowiskach mieszczą się w przedziale 5–7 t/ha. Dojrzewanie gwałtownie przyspieszył upał — w łanie notowano temperatury powyżej 60°C, co zepchnęło start żniw o kilka–kilkanaście dni względem typowego kalendarza.
Ten sam żar uderza w pszenicę, która w wielu rejonach nie dobiła jeszcze do pełnej dojrzałości. Plantatorzy raportują, że łany z dnia na dzień traciły zieleń i zasychały na pniu. Przedwczesne zasychanie grozi niską gęstością ziarna i słabym wypełnieniem kłosa — a po zapowiadanych burzach dochodzi ryzyko porastania ziarna i spadku liczby opadania. To parametry, które bezpośrednio decydują o tym, czy ziarno trafi do młyna jako konsumpcyjne, czy spadnie do klasy paszowej.
Tegoroczny start żniw zbiega się ze spadkiem cen w skupie. Orientacyjne stawki z 30 czerwca 2026 r. (netto, zł/t):
W stosunku do poprzedniego tygodnia ceny zbóż osunęły się o 10–20 zł/t. To typowa presja przedżniwna — w skup zaczyna wchodzić ziarno z nowego zbioru, a kupujący nie mają powodu, by płacić więcej tuż przed falą podaży.
Chcesz sprzedać lub kupić zboże? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Zbóż.
O ostatecznych plonach i jakości zdecyduje przebieg najbliższych dwóch–trzech tygodni. Jeśli żniwa złapią okno między upałem a burzami, pszenica może jeszcze obronić parametry konsumpcyjne. Jeśli nie — większa część zbioru zejdzie do paszy, co przy już niskich cenach dodatkowo uderzy w przychody gospodarstw.
źródło: notowania skupu zbóż




