Propozycje przedstawił Tomasz Figurski, dyrektor Departamentu Płatności Bezpośrednich w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, 24 lipca 2026 r. Zmiany objęłyby kampanię 2027, czyli wnioski składane wiosną przyszłego roku.
Co ma się zmienić w ekoschematach
- Samorząd rolniczy jednoznacznie negatywnie opiniuje propozycje zmian w ekoschematach na 2027 rok - czytamy w stanowisku Krajowej Rady Izb Rolniczych skierowanym do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Ekoschematy stanowią obecnie istotny element stabilizujący dochody gospodarstw i umożliwiają podejmowanie działań korzystnych dla środowiska. Propozycję takich zmian traktujemy jako zmianę warunków gry w czasie trwającego 7-letniego kontraktu.
Izby wracają do pieniędzy, które rolnicy wyłożyli pod obowiązujące dziś zasady. Rolnicy zainwestowali w drogi sprzęt do zmiany techniki uprawy gleby na bezorkowy, kupowali też specjalistyczne aplikatory do gnojowicy. Agregat czy aplikator spłaca się latami, a punktacja, która uzasadniała ten zakup, ma się zmienić z roku na rok.
Przy Integrowanej Produkcji samorząd wytyka termin: rolnicy zaplanowali już płodozmiany na przyszły sezon, więc na taką zmianę jest za późno. Drugi argument dotyczy handlu. Izby zestawiają wycofanie wsparcia dla IP z otwieraniem się Unii Europejskiej na import żywności produkowanej w krajach trzecich w znacząco niższych standardach.
Zastrzeżenia budzi też nowy ekoschemat dla bydła, oparty na ograniczaniu emisji metanu.
- Nie zgadzamy się na zachęcanie rolników do stosowania dodatków paszowych, które nie sprawdziły się w innych krajach, np. w Danii, ponieważ powodowały zmniejszenie produkcyjności i pogorszenie stanu zdrowia a nawet upadki bydła - czytamy w stanowisku KRIR.
Najłatwiej policzyć skutki degresji w dobrostanie tuczników. Gospodarstwo powyżej 100 DJP dostanie mniej, a powyżej 150 DJP wypada z płatności w całości. Izby żądają utrzymania obecnego poziomu wsparcia do końca perspektywy, bo 2027 to jej ostatni rok, a warunki ekonomiczne w gospodarstwach są napięte.
źródło: KRIR, MRiRW




