Według notowań skupu z 1 czerwca 2026 średnia cena tucznika w wadze żywej wyniosła 4,48 zł/kg (na podstawie 37 cenników firmowych), przy rozpiętości od 3,80 do 5,30 zł/kg. Za sztuki rozliczane w masie poubojowej ciepłej w klasie E płacono 5,80-6,50 zł/kg, średnio 6,11 zł/kg. Ceny macior utrzymały się w przedziale 1,85-3,00 zł/kg, średnio 2,38 zł/kg. W ujęciu tygodniowym wszystkie kategorie znów lekko spadły — żywiec o 6 gr/kg.
Najmocniej widać to w porównaniu rok do roku. 2 czerwca 2025 r. żywiec wyceniano średnio na 6,68 zł/kg — dziś jest to 4,48 zł/kg, czyli o 2,20 zł/kg mniej. W klasie E różnica jest jeszcze większa: z 8,82 zł/kg przed rokiem do 6,11 zł/kg obecnie. Przy takich stawkach, utrzymujących się od tygodni poniżej kosztów produkcji, kolejne 6 gr tygodniowego spadku to dla hodowcy dokładanie do każdej sprzedanej sztuki.
Polski producent jest przy tym w gorszej sytuacji niż zachodni sąsiedzi, mimo że to u nas żywiec jest tańszy. Tego samego dnia w Niemczech płacono 1,60 EUR/kg (ok. 6,77 zł/kg), a w Danii 9,65 DKK/kg (ok. 5,47 zł/kg) — w obu przypadkach powyżej polskiej średniej. Niższa cena krajowa nie przekłada się jednak na łatwiejszy zbyt: hodowcy od tygodni sygnalizują, że problemem jest samo znalezienie odbiorcy na tucznika, nie tylko stawka, jaką oferuje.
Dla gospodarstw trzodowych to kolejny sezon pracy poniżej progu rentowności, który wypycha z rynku najmniejszych producentów i pogłębia uzależnienie krajowego uboju od importowanych warchlaków. Bez trwałego odbicia cen detalicznych wieprzowiny lub spadku kosztów pasz perspektywa na najbliższe tygodnie pozostaje płaska.
źródło: notowania skupu trzody chlewnej




