Sezon 2026 to dla producentów agrestu jeden z lepszych od lat. Skup płaci w tym sezonie około 3,50 zł/kg, a za wczesną odmianę Mocourinesa dochodzi do 4,30 zł/kg. Rok wcześniej stawki startowały z 2,30 zł/kg. Wzrost nie bierze się z popytu — ten się nie zmienił — tylko z podaży, której prawie nie ma.
Towaru brakuje. W wielu miejscach na Lubelszczyźnie skupy nie mają od kogo kupić agrestu, choć chcą. To rachunek za kilka chudych lat. Pięć lat temu za kilogram oferowano 40–50 groszy, poniżej kosztów samego zbioru. Krzewy szły pod wycinkę albo w zaniedbanie.
Powierzchnia uprawy agrestu w Polsce skurczyła się z około 1746 ha w 2021 r. do 1084 ha w 2025 r. Według danych GUS w sześć lat zniknęła ponad jedna czwarta plantacji. Mniej krzewów to mniej owoców, a niedobór winduje ceny skupu.
Chcesz sprzedać lub kupić agrest? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Owoców.
Przy tak niskiej krajowej podaży mrożarnie konkurują o surowiec i to widać w stawkach. Dla plantatorów, którzy przetrwali chude lata, to pierwszy sezon z cenami powyżej progu opłacalności.
Dobre stawki z 2025 r. już przełożyły się na decyzje o nasadzeniach. W 2026 r. powierzchnia uprawy pierwszy raz od lat nie spada. Czy koniunktura utrzyma się dłużej, rozstrzygnie się za dwa–trzy lata, gdy w owocowanie wejdą nowe krzewy.
źródło: GUS




