Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami dla 11 województw. Synoptycy zapowiadają burze z gradem i silne podmuchy wiatru. W niedzielę 31 maja zjawiska koncentrują się głównie nad północną i północno-wschodnią częścią kraju, a w poniedziałek front burzowy wraca na południe i południowy wschód — w rejon Śląska, Małopolski i Podkarpacia.
Osobne ostrzeżenie dotyczy intensywnych opadów deszczu. Obowiązuje od godziny 1:00 do 15:00 w poniedziałek 1 czerwca, a prognozowane sumy opadów są dla wczesnego lata wysokie.
- Wysokość opadu miejscami od 25 mm do 40 mm. Opadom przejściowo towarzyszyć mogą burze z porywami wiatru do 60 km/h - ostrzega IMGW-PIB w komunikacie.
Załamanie pogody przychodzi w nietypowym momencie. Jeszcze pod koniec maja monitoring suszy rolniczej prowadzony przez IUNG-PIB wskazywał zagrożenie w zbożach jarych w setkach gmin, a izby rolnicze kierowały rolników do aplikacji „zgłoś szkodę rolniczą" w celu szacowania strat suszowych. W ciągu kilku dni pola czeka odwrotny scenariusz — od niedoboru wody do jej gwałtownego nadmiaru.
Nawalny deszcz i grad w fazie kłoszenia i nalewania ziarna mogą wyłożyć łany zbóż, a na plantacjach jagodowych i w sadach grad uszkadza zawiązki owoców — straty gradowe, podobnie jak suszowe, podlegają szacowaniu. Najbardziej narażone są uprawy w pełni wegetacji oraz nasadzenia pod osłonami, które przy gradzie i porywach wiatru bywają rozrywane.
Zjawiska mają charakter przejściowy i lokalny, ale tam, gdzie przejdzie komórka burzowa, szkody potrafią być punktowo dotkliwe. Po przejściu frontu nad Polskę ma napłynąć spokojniejsza masa powietrza, co da rolnikom czas na ocenę ewentualnych zniszczeń.
źródło: IMGW-PIB, IUNG-PIB




