Artykuł sponsorowany
Rolnictwo

Zgorzel korzeni na 100 proc. roślin, mączniak na 80. Zaprawy zawiodły, a siew rzepaku właśnie rusza

19.08.2026
Udostępnij artykuł:
Rzepak ozimy zamyka jeden z trudniejszych sezonów ostatnich lat. Zgorzel korzeni miejscami na wszystkich roślinach, mączniak rzekomy do 80 proc., pchełka drążąca łodygi od jesieni do żniw — tak wygląda diagnoza z czerwcowej lustracji plantacji. Siewy pod zbiory 2027 ruszają w tych dniach, a wybór zaprawy zapada teraz.
zdjecie-1

Dr Andrzej Brachaczek, dyrektor ds. badań i rozwoju w INNVIGO, od kilku lat prowadzi na firmowych Dniach Pola w Urbanowicach na Opolszczyźnie namiot diagnostyczny. Analizuje tam materiał biologiczny z niechronionych poletek kontrolnych i z okolicznych plantacji. Czerwcowa lustracja wypadła tuż przed żniwami rzepaku.

 

Kłopoty zaczęły się jesienią 2025 r. Deszcz nie pozwalał wjechać w pole, więc siewy się opóźniały, miejscami bardzo. W części regionów, głównie na północy, pola przeznaczone pod rzepak w ogóle nie zostały obsiane. Nierówna długość jesiennej wegetacji dała potem obraz chorobowy, jakiego w typowym roku nie ma.

 

Zgorzel korzeni wystąpiła masowo, a na części plantacji porażenie sięgało 100 proc. roślin. Złożył się na to stres oksydacyjny w glebie i presja grzybów z rodzaju Fusarium. Na wielu plantacjach doszedł mączniak rzekomy, miejscami na 80 proc. roślin. Zdaniem Brachaczka zdecydowała nie tyle pogoda, co słabe działanie zapraw nasiennych. Regionalnie pojawiła się cylindrosporioza, powszechnie werticilioza, a sucha zgnilizna kapustnych inkubowała z opóźnieniem, dopiero wczesną wiosną.

 

Do tego szkodniki: najpierw pchełka rzepakowa, potem chowacze. Straty były na tyle duże, że wiosną część rolników rozważała likwidację silnie porażonych plantacji.

 

Zawiodła też ochrona herbicydowa. Zabiegi posiewne wymagały korekt jesienią, a nawet wiosną, bo skutek dawały dopiero zabiegi sekwencyjne. Plantacje zarastały makami, miejscami czterema gatunkami naraz. Maruna bezwonna od kilku lat wykazuje mutacje obniżające podatność na herbicydy, doszła kompensacja lepnicy białej. W gospodarstwach bezorkowych samosiewy zbóż i trawy wymagały nawet trzech zabiegów w sezonie, z rotacją substancji czynnych i kletodymem.

 

Chcesz sprzedać lub kupić rzepak? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Oleistych i Włóknistych.

 

Zima wypadła mroźna, miejscami bez okrywy śnieżnej, ale masowych wymarznięć nie przyniosła. GUS w ocenie z 29 maja 2026 r. naliczył 9,1 tys. ha rzepaku i rzepiku ozimego zaoranych lub zakwalifikowanych do zaorania. To 0,8 proc. jesiennego areału, ale pięć razy więcej niż rok wcześniej, gdy zaorano 1,8 tys. ha. Najwięcej strat mrozowych zebrało kujawsko-pomorskie. Stan rzepaku rzeczoznawcy ocenili na 3,5 stopnia kwalifikacyjnego, najniżej od co najmniej pięciu lat.

 

- Pomocna w podejmowaniu decyzji o przyszłości takich stanowisk była analiza mikroskopowa, wykonywana podczas naszych Warsztatów Technicznych - wyjaśniał dr Andrzej Brachaczek. - Na jej podstawie można było ocenić, czy plantacje warto regenerować, czy też przeznaczyć do likwidacji bardzo wcześnie na wiosnę.

 

Po ruszeniu wegetacji doszły susza i przymrozki. Pogoda nie pozwalała wejść w pole, więc część planowych zabiegów pominięto. Według doradców terenowych INNVIGO ważyło to na kondycji łanów nie mniej niż sama aura. Na południu i południowym zachodzie rośliny przezimowały lepiej, a w czerwcu łany były tam bujne i wyrównane. Na Kujawach, w Wielkopolsce i w zachodniopomorskiem rokowania co do plonu wyglądały wyraźnie gorzej.

 

- Przymrozki występujące w okresie, gdy rzepak rozpoczynał kwitnienie, wpłynęły w dużym stopniu na ograniczenie plonowania, nawet jeśli inne problemy zostały opanowane - oceniał dr Andrzej Brachaczek. - Największe straty występowały na plantacjach, gdzie nie została dostatecznie ograniczona dominacja pędu głównego, a pokrój roślin przypominał świecę, a nie świecznik.

 

Sucha zgnilizna kapustnych zaskoczyła dwa razy. Najpierw bardzo wczesną inkubacją, gdy na fungicydy triazolowe było jeszcze za zimno. Stąd zabiegi czyszczące, łączone najczęściej z insektycydem i nawożeniem borem. Potem bardzo późnym uwalnianiem zarodników, już w fazie kwitnienia. Przy zgniliźnie twardzikowej są regiony, gdzie grzyb rozwija się lawinowo i wykazuje wysoką odporność na fungicydy. Tam o doborze substancji czynnych i ich proporcji decydowały testy płatkowe z początku kwitnienia.

 

Czerwcowa analiza roślin z Opolszczyzny wskazała dwa zagrożenia, które od pogody nie zależą. Pierwsze to pchełka. Na łodygach przy nasadach liści widać było liczne dziurki po żerowaniu, a szkodnik przenosił się z czasem na górne piętra liści, nawet pod pędy łuszczynowe. Rzepaki wyglądały dorodnie, ale po przekrojeniu łodyg okazywało się, że ich wnętrze jest zdewastowane.

 

- Widać, że pchełka rzepakowa jest zagrożeniem od jesieni aż do późnej wiosny. Nie przeszkadzają jej niskie czy wysokie temperatury, susza czy opady. Po prostu musimy nauczyć się ją kontrolować - mówił dr Brachaczek. - Nie idziemy w kierunku zwiększenia dawek, a lepszych warunków aplikacji. Stosując acetamipryd, trzeba zwrócić uwagę na przygotowanie cieczy roboczej i odpowiednie parametry wody. Musi być miękka i mieć pH 5,5-6, co osiągamy, używając kondycjonerów.

 

Drugie zagrożenie to werticilioza, w tym sezonie łatwa do pomylenia ze skutkami suszy. Porażone liście żółkły w połowie, potem cały ten obszar nekrozował, więc roślina wyglądała na przesuszoną. Chorobę zdradza inny szczegół: jedna strona liścia zielona, druga bez chlorofilu, bo infekcja idzie wzdłuż nerwu głównego, od systemu korzeniowego w górę. Pierwsze objawy bywają widoczne już jesienią, a kontrola rozkłada się od jesieni do późnej wiosny. Wśród substancji czynnych Brachaczek wskazuje azoksystrobinę w pełnych dawkach.

 

GUS w szacunku z 31 lipca 2026 r. wycenił krajowe zbiory rzepaku i rzepiku na 3,1 mln ton, o 14,4 proc. mniej niż w 2025 r., przy areale mniejszym o 8,4 proc. Rzepak pod zbiory 2027 idzie w ziemię w tych dniach. Wybór zaprawy i termin pierwszego zabiegu na pchełkę to decyzje na najbliższe tygodnie.

 

źródło: INNVIGO, GUS

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów