Spółka Pfeifer & Langen zamierza wprowadzić nową opłatę dla swoich dostawców buraka cukrowego. Mechanizm ma zabezpieczyć cukrownie przed wahaniami cen cukru i zacząć obowiązywać od przyszłego roku. W praktyce część ryzyka rynkowego, które dotąd brała na siebie cukrownia, przesuwa się na plantatora.
Nieoficjalnie mówi się, że przy poziomie cen z kampanii 2025 r. opłata wyniosłaby około 4 euro od tony korzeni. Jeśli notowania cukru pozostaną tak niskie jak obecnie — a wiele na to wskazuje — w 2027 r. stawka może przekroczyć 4 euro za tonę. To koszt naliczany od każdej dostarczonej tony, niezależny od tego, ile plantator dostanie za sam surowiec.
Najmocniej plantatorzy krytykują brak przejrzystości: wartość referencyjna, w odniesieniu do której opłata jest liczona, jest dziś znana wyłącznie cukrowni. Bez niej dostawca nie jest w stanie samodzielnie sprawdzić, czy naliczona kwota jest prawidłowa.
Tłem jest słaby rynek cukru. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że średnia cena cukru białego standardowej jakości wychodzącego z unijnych cukrowni wynosiła w 2025 r. około 537 euro za tonę. Niskie notowania przekładają się na ceny skupu buraka: w Krajowej Grupie Spożywczej cena netto za tonę korzeni o zawartości cukru 16 proc. na kampanię 2026/2027 ustalona została na 32 euro. Branża otwarcie mówi, że odbudowa rynku cukru potrwa latami — a nowa opłata oznacza, że w tym czasie część kosztów słabej koniunktury poniosą sami plantatorzy.
źródło: Komisja Europejska, Krajowa Grupa Spożywcza




