Przed nieco ponad tygodniem podano, że Argentyńska firma Logros w Rio Segundo zrealizowała pierwszą eksportację chłodzonej wołowiny do Portugalii. Wtedy było to traktowane jako ciekawostka.
Teraz jednak Bułgarzy ze zdziwieniem dowiadują się, że płynie do nich argentyński słonecznik.
- W ostatnich dniach w mediach krąży coraz więcej informacji, że nasz kraj zgodził się na import dużych ilości argentyńskiego słonecznika - informuje bułgarski Agroporal.bg.
Jak poinformował bułgarski Agroportal, pierwszy statek ze słonecznikiem z Argentyny znajdował się kilka dni temu u wybrzeży Maroka i ma przybyć do Bułgarii około 1 marca. Na jego pokładzie jest 40 tysięcy ton słonecznika. Oprócz tego zaplanowanych jest dziewięć kolejnych statków, których miejscem docelowym jest Bułgaria - są to także statki ze słonecznikiem.
- W drodze są już trzy statki, a czwarty jest w trakcie załadunku... - informuje bułgarski Agroportal. - Jeśli dostawy te dojdą do skutku, do Bułgarii trafi 400 tysięcy ton słonecznika oleistego.
Ale to nie wszystko - portal podaje bowiem, że także do Rumunii zmierzają trzy statki - także ze słonecznikiem.
- W Bułgarii produkuje się około 1,5 miliona ton słonecznika, więc 400 tysięcy ton to około 26-27% krajowych zbiorów i jest to wielkość znacząca - dodaje bułgarski Agroportal.
Pojawiły się komentarze, że te dostawy są związane z umową z Mercosurem. Jednak Bułgarzy podkreślają, że że import słonecznika do Unii nie był dotychczas objęty cłami - i dotyczy to również importu z Argentyny. Warto jednak dodać, że argentyński słonecznik jest tańszy, a bułgarski rolnik, aby nie stracić, musi sprzedawać słonecznik po ponad 500 euro za tonę.
Jak to możliwe, skoro umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur została odesłana do TSUE (Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej)?
Tę sprawę jeszcze na początku stycznia wyjaśnił Janusz Wojciechowski, były komisarz do spraw rolnictwa Unii Europejskiej.
- Rada UE już przesądziła tymczasowe stosowanie umowy z Mercosur - poinformował w mediach społecznościowych Janusz Wojciechowski. Chodziło o decyzję Rady Europejskiej z 9 stycznia 2026 roku. - Umowa będzie stosowana tymczasowo i przejściowo, czyli wiecznie, bo jak wiadomo prowizorki są najtrwalsze.
Szerzej o sprawie pisaliśmy TUTAJ>>>KLIK
Jedyna wątpliwość w tej sprawie to odpowiedź na pytanie: kiedy produkty z Mercosuru pojawią się w Polsce? Bo, że się pojawią - jest raczej pewne.
źródło: Agroportal.bg




