Spirotetramat został wycofany z rynku unijnego decyzją Komisji Europejskiej — od 30 października 2025 r. insektycydy zawierające tę substancję nie mogą być stosowane w żadnym kraju Wspólnoty. Dla sadowników oznacza to lukę w ochronie czereśni, wiśni i porzeczki czarnej, bo Movento było jednym z nielicznych preparatów skutecznie zwalczających nasionnicę trześniówkę i inne szkodniki w sadach.
Dwa zabiegi zamiast wielu
O sile preparatu decydowało jego długie działanie. Movento chroniło plantację przez dwa tygodnie, dzięki czemu do zabezpieczenia uprawy w sezonie wystarczały dwa zabiegi. Po wycofaniu substancji dostępne preparaty mają krótszy okres ochrony, co przekłada się na więcej wjazdów w sad i wyższe ryzyko, że nasionnica uszkodzi owoce tuż przed zbiorem — a w czerwcu, w pełni sezonu czereśniowego, presja szkodnika jest największa.
Wniosek o 120 dni
Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się 5 maja 2026 r. do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o wydanie nadzwyczajnego, czasowego zezwolenia na stosowanie Movento. Podstawą jest art. 53 rozporządzenia 1107/2009, który w sytuacjach wyjątkowych pozwala dopuścić środek na maksymalnie 120 dni.
- Brak możliwości stosowania Movento stwarza poważne zagrożenie dla upraw czereśni, wiśni i porzeczki czarnej - wskazuje Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych. - Preparat był jednym z najskuteczniejszych w zwalczaniu nasionnicy trześniówki, a jego długie działanie pozwalało ograniczyć liczbę zabiegów w sezonie.
KRIR powołuje się na inne kraje Unii, które już sięgnęły po takie rozwiązanie. Belgia dopuściła do obrotu Batavię — preparat oparty na tej samej substancji czynnej co Movento. Czasowe stosowanie środków ze spirotetramatem umożliwiły też Niemcy i Francja. Polscy sadownicy pytają, dlaczego nad Wisłą wciąż czekają na analogiczną decyzję, choć sezon trwa już teraz.
źródło: KRIR




