Projekt figuruje w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów pod numerem RD329 i zmienia rozporządzenie z 22 stycznia 2009 r. o realizacji niektórych zadań ARiMR. Pomoc dla trzody rozpisano na dwa filary: wymianę materiału hodowlanego i utrzymanie loch w stadach, które produkują prosięta w kraju.
Pierwszy filar to loszki. Za każdą kupioną sztukę gospodarstwo dostanie 2 tys. zł, ale nie jednorazowo — 500 zł po zakupie, 1,5 tys. zł po pierwszym oproszeniu. Warunki zawężają krąg: loszka musi mieć poniżej 12 miesięcy i zaświadczenie zootechniczne, a pochodzić ze stada objętego oceną.
Drugi filar to lochy już stojące w chlewni. Tysiąc złotych przysługuje do każdej sztuki zarejestrowanej w systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt, oznakowanej kolczykiem z indywidualnym numerem i zgłoszonej w terminie.
Przy stadzie 50 loch roczna dopłata wychodzi na 50 tys. zł. Jeśli takie gospodarstwo wymienia w roku piątą część stada, czyli 10 loszek, dokłada do tego 20 tys. zł — z czego 5 tys. zł trafi na konto zaraz po zakupie, a 15 tys. zł po wyproszeniu pierwszych miotów.
Sufit stawia inny przepis. Obie formy idą jako pomoc de minimis, a ta mieści się w limicie 50 tys. euro na gospodarstwo w okresie 36 miesięcy — podniesionym z 20 tys. euro rozporządzeniem Komisji (UE) 2024/3118. Limit jest wspólny z każdą inną pomocą de minimis pobraną w tym czasie.
Chcesz sprzedać lub kupić prosięta? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Trzody.
Stawki wskazują adresata wprost. Pieniądze idą do lochy i do loszki, więc trafiają tam, gdzie stoi rozród. Tuczarnia, która kupuje warchlaki i doprowadza je tylko do wagi ubojowej, nie ma czego zgłosić.
Skala tego drugiego modelu jest w Polsce duża. Od stycznia do listopada 2025 r. do kraju wjechało 8 034,5 tys. żywych świń, o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej, a przeciętna sprowadzona sztuka ważyła 32,6 kg — czyli była materiałem do dalszego tuczu, nie na ubój. Zdecydowana większość przyjechała z Danii.
Ten sam projekt podnosi dopłatę do zakupu buhaja rasy mięsnej — z 5 tys. do 7 tys. zł. Resort tłumaczy to cenami bydła, które w 2025 r. były o około 40 proc. wyższe niż rok wcześniej. Do tego dochodzi pomoc po czerwcowych upałach dla producentów owoców miękkich i warzyw oraz łagodniejszy warunek ubezpieczenia przy kredytach preferencyjnych na 0,5 proc.
źródło: MRiRW, GUS





Korzystamy z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość naszej strony.. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z naszą polityką prywatności.