Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden ogłosił 18 sierpnia wstępny szacunek zbiorów owoców z drzew. Jabłek ma być około 934 tys. ton, o 204 tys. ton (17,9 proc.) mniej niż w 2025 r. i o 52,9 tys. ton (5,4 proc.) poniżej średniej z lat 2016-2025.
Za spadkiem stoi pogoda. Powtarzające się fale upałów oraz susza wiosną i latem 2026 r. zrzuciły część owoców z drzew przed zbiorem. To, co zostało, jest drobne, a część ma poparzenia słoneczne. Lokalnie doszedł grad.
Dwa główne landy sadownicze
Oba landy dają 61,1 proc. niemieckiego areału jabłoni i 66,6 proc. krajowego zbioru. Mimo słabej prognozy jabłko zostaje w Niemczech najczęściej zbieranym owocem z drzew.
Destatis liczy Niemcom o 79 tys. ton jabłek mniej niż WAPA dwa tygodnie wcześniej. Na konferencji Prognosfruit w Konstancji WAPA podała 6 sierpnia dla Niemiec 1,013 mln ton, czyli spadek o 10,9 proc. rok do roku. Niemiecki urząd zszedł do 934 tys. ton i do spadku o 17,9 proc. Dane Destatis zebrano w lipcu, a opublikowano dopiero teraz, więc nowsza publikacja opiera się na starszym odczycie.
Chcesz sprzedać lub kupić jabłka? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Jabłek.
Niemiecki ubytek dokłada się do unijnego. WAPA prognozuje zbiór 9,496 mln ton jabłek w całej Unii, o 15,6 proc. mniej niż w 2025 r. Francja ma zebrać 1,162 mln ton (-24,2 proc.), Włochy 2,269 mln ton (-2,2 proc.). Polska ma zebrać 2,665 mln ton, o 29,9 proc. mniej, i mimo tego spadku zostaje największym producentem w Unii z ponad jedną czwartą wspólnotowego zbioru.
Arytmetyka jest więc po stronie sadownika: mniej owocu w Niemczech, mniej we Francji, mniej w Polsce. Cena mówi co innego. 14 sierpnia sortownie płaciły za jabłko 2 zł/kg wobec 3,50 zł rok wcześniej. Na Broniszach 17 sierpnia piros, celesta, delikates i paulared kosztowały 3-4 zł/kg, a jabłka z ubiegłorocznego zbioru 2-3 zł/kg. Na Giełdzie Kaliskiej większość odmian szła po 40 zł za skrzynkę 13-kilogramową, czyli około 3,08 zł/kg.
Rozjazd bierze się z kalendarza. Sierpień to jabłka letnie, owoc nietrwały, sprzedawany od ręki i wyceniany bieżącą podażą, a nie prognozą na cały sezon. O tym, czy europejski deficyt sięgnie po polski towar, zdecyduje dopiero zbiór odmian przechowalniczych i tempo zapełniania chłodni we wrześniu i w październiku.
źródło: Destatis, WAPA, rynki hurtowe





Korzystamy z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość naszej strony. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z naszą polityką prywatności.