Rolnictwo

40 tys. loch nie uratowało firmy. Producent prosiąt upada w środku hossy na tuczniki

02.08.2026
Udostępnij artykuł:
Warchlak krajowy podrożał w tydzień o 20 zł, do 245 zł/szt, a klasa E poszła w górę o 29,6 proc. w dwa tygodnie. W tym samym czasie duży niemiecki producent prosiąt złożył wniosek o upadłość. Na jednym prosięciu tracił ponad 25 euro, na tuczniku ponad 50.
zdjecie-1

Geestferkel GmbH z Wildeshausen w Dolnej Saksonii złożyła wniosek o upadłość 1 sierpnia 2026. Firma utrzymywała około 40 tys. loch w czterech landach — Dolnej Saksonii, Brandenburgii, Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim — i zatrudniała 188 osób. Rozmowy z bankami o dalszym finansowaniu nie przyniosły efektu.

 

- Bez zasadniczej zmiany polityki i warunków gospodarczych produkcja świń w Niemczech praktycznie nie ma przyszłości - ocenia Jörn Ahlers, dyrektor Geestferkel GmbH.

 

Spółka wyliczyła stratę na ponad 25 euro na prosięciu i ponad 50 euro na tuczniku. Same koszty paszy, wody i prądu bywały wyższe od przychodu ze sprzedaży zwierzęcia. Wcześniej firma wyłożyła miliony na dobrostan i modernizację chlewni, a wszystkie fermy zarodowe miały certyfikat niemieckiej Inicjatywy Dobrostanu Zwierząt. Te koszty nie wróciły ani w cenie rynkowej, ani we wsparciu publicznym.

 

Polski rynek idzie w tym momencie w drugą stronę. Za warchlaka krajowego o wadze 30 kg hodowcy dostawali 31 lipca średnio 245 zł/szt, tydzień wcześniej 225 zł. Rozpiętość ofert wynosiła 220 - 280 zł/szt. Warchlak 20 kg podrożał z 195 do 210 zł/szt, przy widełkach 180 - 230 zł. Importowany kosztował średnio 207 zł/szt, o 18 zł więcej niż tydzień wcześniej, w przedziale 170 - 220 zł/szt.

 

Chcesz sprzedać lub kupić trzodę? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Trzody.

 

Warchlak drożeje, bo wcześniej ruszył żywiec. Klasa E kosztowała 20 lipca średnio 5,61 zł/kg, a 30 lipca już 6,50 - 6,80 zł/kg wagi poubojowej. Polsus wyliczył wzrost o 29,6 proc. w czternaście dni i nazwał tę dynamikę znamionami spekulacji.

 

Wysoka cena tucznika nie ratuje gospodarstwa, jeśli między prosięciem a ubojem pasza, energia i kredyt zjadają więcej, niż płaci rzeźnia. Producent w cyklu zamkniętym na dzisiejszym rynku zarabia. Ten, kto kupuje dziś warchlaka po 245 zł, sprzeda tucznika za cztery miesiące po cenie, której jeszcze nie zna.

 

Polskie tuczarnie tuczą w dużej mierze na cudzym materiale. Największym dostawcą warchlaków pozostaje Dania, o której surowiec konkurujemy z Niemcami — w pierwszym półroczu 2026 duńskie fermy wysłały za Odrę około 3,7 mln prosiąt, o 0,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Każda upadła ferma zarodowa u sąsiada zmniejsza unijną pulę zwierząt do tuczu, o którą polskie chlewnie i tak licytują się z importu.

źródło: Polsus, notowania skupów trzody, cenniki warchlaków

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów