Rolnictwo

Do 5 lat więzienia za protest. W Łomży ruszył proces rolnika spod domu ministra

13.08.2026
Udostępnij artykuł:
Siedem miesięcy po styczniowym strajku Sąd Okręgowy w Łomży zajął się sprawą Marcina Zieńczuka, rolnika, który wylał gnojowicę pod domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Prokuratura postawiła mu cztery zarzuty, najcięższy zagrożony karą do 5 lat więzienia. Na pierwszą rozprawę nie przyszedł żaden z pokrzywdzonych.
zdjecie-1

Pierwsza rozprawa odbyła się 11 sierpnia 2026 r. Obrońcy z Instytutu Ordo Iuris złożyli wniosek o umorzenie postępowania oraz o odroczenie sprawy do czasu, aż otrzymają kopie wszystkich nagrań zgromadzonych w aktach. Sąd odroczył rozprawę do 14 stycznia 2027 r.

 

Prokuratura zarzuca rolnikowi stosowanie gróźb bezprawnych wobec polityków z powodu ich przynależności politycznej (art. 119 § 1 kk, do 5 lat pozbawienia wolności), groźbę karalną wobec ministra Krajewskiego (art. 190 kk, do 3 lat), publiczne znieważenie konstytucyjnego organu RP (art. 226 § 3 kk, do 2 lat) oraz uszkodzenie bramy jego posesji.

 

Sprawa ciągnie się od zimy. 9 stycznia 2026 r. rolnicy wyszli na drogi w całym kraju, protestując przeciwko umowie UE z Mercosur. Wjazd kolumn do Warszawy zablokowano, więc protest rozlał się po województwach. Tego samego dnia Zieńczuk wylał gnojowicę przed domem ministra rolnictwa na Podlasiu i odtworzył fragment utworu Kazika Staszewskiego ze słowami „będziesz wisiał". Nagranie sam wrzucił do sieci. 12 stycznia Sąd Rejonowy w Zambrowie zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt tymczasowy, a Sąd Okręgowy w Łomży tę decyzję utrzymał.

 

- Nie dam się zastraszyć. Nie chodzi o odwet, lecz o zapobieganie tragediom - mówił w styczniu Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

 

Obrona czyta to zdarzenie inaczej. Zdaniem prawników Ordo Iuris słowa z piosenki nie były realną groźbą, tylko ostrą formą protestu politycznego, a odtworzenie cudzego utworu to nie zapowiedź przemocy. Obrońcy chcą przesłuchać Kazika Staszewskiego i zapytać go, o czym jest ten tekst. Kwestionują też zarzut uszkodzenia mienia: ich zdaniem w aktach nie ma dowodu, że brama faktycznie ucierpiała.

 

Od stycznia obrona bezskutecznie domaga się kopii nagrań, które są w tej sprawie głównym dowodem. Bez nich, jak argumentuje, nie da się odtworzyć przebiegu zdarzenia ani przygotować linii obrony. Na rejestrację rozprawy przez media sąd się natomiast zgodził, mimo sprzeciwu prokuratury. Żaden z pokrzywdzonych się nie stawił.

 

To nie pierwszy taki protest tego rolnika. 13 kwietnia 2024 r. wylał gnojowicę przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Usłyszał wtedy dwa zarzuty i wyszedł na wolność. Obecną obronę Instytut Ordo Iuris prowadzi w ramach programu „Mecenat Sprawiedliwości".

 

Kolejny termin wyznaczono na 14 stycznia 2027 r. — rok i pięć dni po proteście, o który toczy się spór.

 

źródło: Instytut Ordo Iuris

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów