Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej przyjął stanowisko 10 sierpnia 2026 r. Izba wnosi o natychmiastową pomoc finansową dla producentów fasoli i o mechanizm rekompensat, który obejmie bezpośrednie koszty produkcji: materiał siewny, nawozy, środki ochrony roślin, paliwo i prace agrotechniczne.
Przy stratach rzędu 90–100 proc. izba chce wypłaty pokrywającej co najmniej to, co poszło na nieudaną produkcję. Nakłady poniesiono w komplecie, zanim zrobiło się jasne, że zbioru nie będzie.
Skalę potwierdza monitoring suszy rolniczej. W ósmym raporcie IUNG-PIB z 4 sierpnia 2026 r., obejmującym okres od 21 marca do 31 lipca, susza w roślinach strączkowych objęła 84 proc. gmin województwa lubelskiego. Drugie w kolejności łódzkie ma 60 proc. W tym samym raporcie lubelskie wychodzi najgorzej także na truskawce (97 proc. gmin), rzepaku (97 proc.) i krzewach owocowych (94 proc.).
Handlujesz fasolą lub innymi roślinami motylkowymi? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Motylkowych.
Lubelskie nie jest wyjątkiem, tylko najostrzejszym przypadkiem. Ten sam raport pokazuje suszę w zbożach jarych w 100 proc. gmin kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego, a w zbożach ozimych w 100 proc. gmin kujawsko-pomorskiego i 99 proc. mazowieckiego. Różnica polega na tym, że zboże zebrano, choć słabe. Fasoli na najgorszych plantacjach nie ma wcale.
Izba domaga się też uproszczonej i przyspieszonej procedury składania wniosków. Chodzi o to, żeby pieniądze dotarły do gospodarstw przed kolejnym sezonem produkcyjnym, a nie po nim — inaczej rolnik, który stracił całość, będzie musiał sfinansować nowe zasiewy z własnej kieszeni.
źródło: Lubelska Izba Rolnicza, IUNG-PIB




