Sadownictwo

Filipiny otwierają się na polskie jabłka. 120 mln konsumentów w roku najsłabszych zbiorów

02.08.2026
Udostępnij artykuł:
Manila zatwierdziła procedury fitosanitarne i wzory świadectw, więc pierwsza wysyłka polskich jabłek może pójść jeszcze z tegorocznych zbiorów. Rynek ma 120 mln konsumentów. Problem w tym, że tych jabłek będzie o 19,5 proc. mniej niż rok temu.
zdjecie-1

MRiRW poinformowało o otwarciu rynku 31 lipca 2026. Filipińska strona zaakceptowała wymagania fitosanitarne i dokumentację, co zamyka procedurę i pozwala ruszyć z wysyłkami w sezonie 2026. Wcześniej Polska sprzedawała na Filipiny głównie nabiał i drób.

 

- Rolnicy i przetwórcy oczekują systemowych rozwiązań, w tym dostępu do nowych rynków dla polskiej żywności - mówi Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

 

Filipiny kupiły w 2025 roku polską żywność za ponad 81 mln euro, o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Sam drób urósł tam o około 72 proc. wobec 2024 roku. Resort prowadzi równolegle procedury otwarcia tego rynku na pszenicę, cebulę i borówkę amerykańską.

 

Chcesz sprzedać lub kupić jabłka? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Jabłek.

 

Nowy kierunek wchodzi w sezon, w którym towaru będzie mało. GUS szacuje tegoroczne zbiory jabłek na niespełna 3,1 mln ton, o 19,5 proc. mniej niż w 2025 roku. Zawiniły kwietniowe przymrozki, chłodny kwiecień i niedobór opadów, który spowolnił wegetację. Nowy rynek nie zastąpi wolumenu, którego w sadach po prostu nie ma.

 

Skala też wymaga chłodnego spojrzenia. W marcu 2026 Polska wysłała poza Unię 45,5 tys. ton jabłek, a największymi odbiorcami były Kazachstan z 10 965 tonami, Egipt z 7 205 i Indie z 6 602. W czerwcu eksport poza Unię spadł do 21,2 tys. ton wobec 36 tys. ton w maju. Egipt i Indie ograniczyły zakupy o kilka tysięcy ton każdy.

 

Filipiny startują z zera i przez pierwszy sezon będą pozycją testową, nie odbiorcą liczonym w dziesiątkach tysięcy ton. Wartość tego ruchu jest inna: w roku, w którym dwa główne rynki pozaunijne ścinają zamówienia, eksporterzy dostają kolejny kierunek do rozłożenia ryzyka. Przy krótkim zbiorze pierwsze partie pójdą po cenach, na które sadownicy czekali cały poprzedni sezon.

źródło: MRiRW, GUS, Związek Sadowników RP

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów