Jak podano, również prognozy na 2 półrocze 2025 r. okazały się mniej pesymistyczne. Jednak po wczytaniu się w komunikat o koniunkturze widać, że różnice są ogromne - źle sytuację oceniają ci, którzy zajmują się produkcją roślinną, a dobrze - hodowcy. Najlepiej zaś - drobiarze.
- Negatywne oceny ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych różniły się pomiędzy gospodarstwami w zależności od kilku czynników, takich jak: forma prawna gospodarstwa rolnego, powierzchnia użytków rolnych, specjalizacja gospodarstw rolnych, rodzaj prowadzonych upraw i gatunków/grup użytkowych utrzymywanych zwierząt gospodarskich, a także wiek i wykształcenie osoby kierującej gospodarstwem rolnym - poinformował GUS.
Wartość wskaźnika zmiany ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych, tj. WZOS, wskazuje m.in., że:
GUS podał, że użytkownicy gospodarstw rolnych ocenili opłacalność produkcji prowadzonej w czerwcu br. lepiej niż produkcji prowadzonej w grudniu 2024 r. i czerwcu 2024 r. Saldo odpowiedzi na pytania dotyczące opłacalności produkcji wzrosło odpowiednio o 5,8 pkt i 16,6 pkt. Pomimo tej poprawy, w opinii większości rolników, produkcja w czerwcu br. była nieopłacalna (saldo odpowiedzi wyniosło minus 11,5).
Biorąc pod uwagę specjalizację produkcji najbardziej pesymistyczne opinie na temat bieżącej opłacalności produkcji rolniczej wyrazili użytkownicy gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną (saldo minus 17,4). W tej grupie gospodarstw najczęściej na nieopłacalność bieżącej produkcji wskazywali rolnicy zajmujący się uprawą roślin zaliczanych do grupy „pozostałe przemysłowe” (saldo minus 23,3) oraz uprawą zbóż. Optymistyczne oceny odnotowano jedynie wśród prowadzących uprawy pod osłonami.
Pozytywnie bieżącą opłacalność produkcji rolniczej ocenili prowadzący produkcję zwierzęcą - saldo odpowiedzi wyniosło 13,2. W tej grupie gospodarstw zaobserwowano także największą poprawę ocen, zarówno w porównaniu z grudniem 2024 r. (wzrost salda o 11,7 pkt) jak i z czerwcem 2024 r. (wzrost o 33,3 pkt). Najbardziej optymistyczne oceny odnotowano w gospodarstwach specjalizujących się w chowie brojlerów (saldo 46,9). Z kolei najbardziej negatywnie opłacalność bieżącej produkcji ocenili hodowcy trzody chlewnej (saldo minus 22,5) oraz hodowcy owiec.




