Rolnictwo

Izba pisze do premiera o klęskę żywiołową. Tyle że upał klęską w przepisach nie jest

08.08.2026
Udostępnij artykuł:
Izba Rolnicza w Opolu wystąpiła do premiera Donalda Tuska o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na terenach dotkniętych upałami. Od czerwca na polach nie spadł deszcz, a termometry pokazywały od 35 do 40°C. Tyle że rozporządzenie, na podstawie którego szacuje się szkody, wysokiej temperatury w ogóle nie wymienia — o jego zmianę KRIR wnioskował do ministra rolnictwa już 30 czerwca.
zdjecie-1

Izba wylicza w piśmie uprawy, które oberwały najmocniej: kukurydzę, zboża, rzepak, ziemniaki, buraki cukrowe, warzywa i rośliny pastewne. Argument jest kosztowy, nie plonowy. Rolnicy wyłożyli pieniądze na nasiona, nawozy, środki ochrony i paliwo, a plon z takich pól nie pokryje nawet tych nakładów. Izba wskazuje, że sprawa wychodzi poza ekonomikę pojedynczego gospodarstwa i dotyka bezpieczeństwa żywnościowego.

 

Poza samym ogłoszeniem stanu klęski żywiołowej samorząd rolniczy chce programu pomocy dla gospodarstw rodzinnych, instrumentów podtrzymujących płynność finansową i wsparcia na odtworzenie produkcji.

 

Nawet ogłoszenie stanu klęski żywiołowej nie zamyka problemu, na który KRIR wskazuje od czerwca: dopóki przepisy o pomocy klęskowej nie wymieniają wysokiej temperatury jako zjawiska powodującego straty, komisja nie ma czego wpisać do protokołu. Pismo w tej sprawie prezes KRIR wysłał do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego 30 czerwca.

 

- Bez zmiany przepisów poszkodowani rolnicy nie będą mogli skorzystać z dostępnych środków - napisał Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

 

Skalę widać w monitoringu IUNG-PIB. Ósmy raport tegorocznego sezonu, opublikowany 4 sierpnia i obejmujący okres od 21 marca do 31 lipca, pokazuje zboża jare zagrożone suszą w 100 proc. gmin kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego. Rzepak — w 97 proc. gmin lubelskiego. Kukurydza na ziarno i na kiszonkę — w 84 proc. gmin tego samego województwa. Truskawka w kujawsko-pomorskim: 100 proc. gmin.

 

Do suszy dołożył się grad. 6 sierpnia przeszedł nad Warmią, przez gminy Lubomino, Orneta i Korsze. Kule miały od 3 do 5 cm, straż pożarna wyjeżdżała około 40 razy. W jednym gospodarstwie uszkodzeniu uległo około 60 ha, w tym mniej więcej 15 ha kukurydzy i 24 ha pszenżyta. Owies na tych polach poszedł w całości — kombajn takiego łanu już nie podniesie.

 

Zgłoszenia idą dziś jedną drogą. Aplikacja „Zgłoś szkodę rolniczą" działa od 2 lipca, a rolnik musi złożyć i podpisać wniosek do 15 października. Po tej dacie system przestaje generować protokoły.

 

Stan klęski żywiołowej rząd ogłaszał ostatnio we wrześniu 2024 r., po powodzi na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i Śląsku. Wtedy podstawą była woda, którą rozporządzenie wymienia wprost. Przy upale ta podstawa dopiero musiałaby powstać.

źródło: Izba Rolnicza w Opolu, KRIR, IUNG-PIB, MRiRW

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów