Współczesny rynek nasienny przypomina wyścig technologiczny. Firmy hodowlane co roku wprowadzają nowe mieszańce, a przewaga jednej kreacji nad drugą bywa krótkotrwała. Okres intensywnej sprzedaży nowoczesnej odmiany rzepaku zwykle nie przekracza trzech-czterech lat, podczas gdy samo jej wyhodowanie to minimum dekada pracy.
O powodzeniu odmiany nie decyduje już sam maksymalny potencjał plonowania. Standardem rynkowym stała się tolerancja na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV), a o wyborze coraz częściej przesądza odporność na suchą zgniliznę kapustnych — zwłaszcza oparta na genach RLM-S, RLM-3 i RLM-7 — oraz efektywność wykorzystania azotu. Przy obecnych cenach nawozów ta ostatnia cecha przekłada się wprost na rentowność: odmiana, która utrzymuje plon przy niższej dawce azotu, obniża najdroższą pozycję w kosztach uprawy. Liczy się też odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie nasion przed zbiorem.
Przy tak szybkiej wymianie liderów punktem odniesienia pozostaje COBORU. Porejestrowe Doświadczalnictwo Odmianowe (PDO) i budowane na nim Listy Odmian Zalecanych powstają na podstawie badań w różnych regionach kraju, więc pokazują zachowanie odmiany w zróżnicowanych warunkach glebowych i pogodowych. Osobną rolę pełnią odmiany wzorcowe — punkt odniesienia dla wszystkich nowo badanych kreacji. W rzepaku grupa wzorców liczy cztery pozycje (dwie populacyjne i dwie hybrydowe) i zmienia się zwykle co dwa lata, bo postęp hodowlany szybko podnosi poprzeczkę kolejnym generacjom.
Na tym tle DK Excited jest ewenementem. W gronie odmian wzorcowych utrzymuje się nieprzerwanie od 2021 roku — w realiach, w których większość odmian ustępuje miejsca następcom po dwóch, trzech sezonach. Złożyło się na to kilka cech: wysoki potencjał plonowania połączony z odpornością na TuYV, dobry wigor jesienny i stabilny rozwój przed zimą. Rośliny nie wykazują nadmiernej tendencji do wydłużania szyjki korzeniowej, co sprzyja bezpiecznemu przezimowaniu — a tę cechę zweryfikowała tegoroczna zima, bezwzględna dla ozimin. Do tego dochodzi efektywne gospodarowanie azotem, które pozwala utrzymać produkcyjność także wtedy, gdy warunki ograniczają pobieranie składników z gleby. W tegorocznych Listach Odmian Zalecanych odmiana figuruje zresztą wśród najszerzej rekomendowanych — w 11-14 województwach.
Historia rynku pokazuje jednak, że żadna odmiana nie trzyma pozycji lidera w nieskończoność. Ostatecznym egzaminem zawsze pozostaje praktyka polowa — rolnicy szybko weryfikują deklaracje hodowców, a o wartości odmiany decydują plony w rzeczywistych warunkach gospodarowania. Te nieliczne, które przez wiele lat utrzymują wysoki plon, zdrowotność i stabilność, stają się wyjątkami od reguły.
źródło: COBORU




