W piątek 7 sierpnia 2026 r. po godz. 15 na ul. Rybackiej w gliwickiej Ostropie ekipa kończyła układanie asfaltu. Na świeżą nawierzchnię wjechał ciągnik Ursus z pługiem i przeorał ok. 200 metrów drogi. Dalszą jazdę przerwali pracownicy budowy, którzy zastawili przejazd maszynami.
- Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne - relacjonuje nadkom. Marzena Szwed z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach. - W trakcie interwencji zapowiadał, że po odjeździe policjantów ponownie uszkodzi nawierzchnię.
60-latek był trzeźwy. Policja go zatrzymała, a ciągnik trafił na parking depozytowy, bo maszyna nie miała ważnego OC.
Nagranie z orki na asfalcie opublikowała na Facebooku prezydentka Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka. Film obiegł internet w kilka godzin
Wersję o prywatnej drodze miasto odrzuciło tego samego dnia. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach wydał osobne oświadczenie.
- Dementujemy nieprawdziwe informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej dotyczące statusu własności ulicy Rybackiej - napisał ZDM. - Droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej.
Prezydentka Gliwic dodała, że do miasta należy również blisko metrowy pas wzdłuż jezdni. Granice sprawdzał na miejscu geodeta.
Rachunek rośnie. ZDM najpierw podał ok. 300 tys. zł, po oględzinach szacunek urósł do ok. 400 tys. zł. Pług zdarł asfalt razem z podbudową.
- Zniszczenia są na tyle poważne, że wymagają całkowitego zerwania tej nawierzchni - ocenił Artur Kruczek, zastępca dyrektora ZDM w Gliwicach.
Ta kwota przesądza o kwalifikacji. Przy szkodzie powyżej 200 tys. zł prokurator stawia zarzut zniszczenia mienia znacznej wartości, a grozi za to od roku do 10 lat więzienia. Przesłuchanie w prokuraturze zaplanowano na sobotę.
Drugi rachunek jest cywilny i dla gospodarstwa groźniejszy. Brak OC ciągnika i celowe działanie oznaczają, że kosztu odbudowy drogi nie pokryje żadna polisa — miasto pójdzie wprost po majątek sprawcy. Postępowanie karne i roszczenie o zwrot kosztów remontu mogą toczyć się równolegle.
Konflikt nie wybuchł w piątek. Rolnik od lat kwestionował przebieg granicy i nagrywał w tej sprawie filmiki. Mieszkańcy Ostropy równie długo dopominali się o remont Rybackiej. Skończyło się pługiem na świeżym asfalcie.
źródło: KMP w Gliwicach, Prokuratura Rejonowa w Gliwicach, ZDM w Gliwicach




