Spór o ceny wiśni przemysłowej trwa od końca lipca. Związek Sadowników RP napisał do prezesa UOKiK 28 lipca, minister rolnictwa Stefan Krajewski wysłał własne pismo w tym samym tygodniu. Powodem był spadek stawek w skupach: wiśnia na mrożenie zeszła do 3,40 - 3,50 zł/kg, a owoc na tłocznie schodził za nieco ponad 2 zł/kg. Producenci z Łódzkiego i Świętokrzyskiego zgłaszali, że obniżki wchodziły w tym samym czasie i w tej samej wysokości w różnych zakładach.
Przetwórcy zarzut odrzucają, a spierają się nie o etykę skupu, tylko o arytmetykę eksportu.
- Zmowa cenowa nie może występować na rynku. Skupujących jest kilkaset podmiotów, to jest niemożliwe - mówi Andrzej Gajowniczek, prezes Krajowego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw. - Nie możemy powiedzieć, że polska wiśnia będzie kosztowała 30 czy 50 proc. więcej od naszej konkurencji bo nie sprzedamy jej.
Konkurencja, o której mówi prezes, to Turcja, Serbia, Egipt, Ukraina i Mołdawia. Polski koncentrat i mrożonka idą na ten sam rynek co surowiec z tych krajów, a odbiorcą jest w dużej części zagraniczny przetwórca albo sieć handlowa. Argument przetwórców brzmi więc: cenę w polskim skupie ustala nie zakład, tylko notowanie, po którym da się sprzedać gotowy produkt.
Chcesz sprzedać lub kupić wiśnie? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Wiśni.
Sadownicy odpowiadają liczbami z drugiej strony. Zbiór wiśni GUS oszacował 31 lipca na 125,8 tys. ton, o 10,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Owoców z drzew ma być łącznie 3,4 mln ton, o 18,6 proc. mniej. Przy mniejszej podaży cena zwykle idzie w górę, a poszła w dół — do 31 lipca wiśnia potaniała w tydzień z 6,80 do 3,80 zł/kg. Do Związku Sadowników trafiły też zgłoszenia o naciskach na skupy, żeby zaniżały stawki, i o zakładach ogłaszających przerwy techniczne w tym samym momencie.
UOKiK ma teraz ustalić, czy doszło do naruszenia ustawy o ochronie konkurencji albo ustawy o przewadze kontraktowej w obrocie produktami rolnymi. Ta druga obejmuje również sytuacje bez zmowy: odbiór owocu bez podanej ceny, przeciąganie terminu przyjęcia dostawy, jednostronna zmiana warunków. Krajewski zwracał uwagę właśnie na opóźniony odbiór, po którym owoc traci klasę i płaci za to producent.
Postępowanie potrwa tygodnie albo miesiące. Zbiór wiśni kończy się w sierpniu, więc cen tego sezonu nie zmieni żadna decyzja urzędu. Rozstrzygnie się co innego: czy przy kolejnych zbiorach cennik będzie wychodził rano, przed zerwaniem owocu, czy dalej późnym wieczorem, gdy sadownik ma już pełne skrzynki.
źródło: Krajowe Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw, Związek Sadowników RP, MRiRW, GUS




