Rolnictwo

Rolnicy zablokowali S3. „Nie zejdziemy, dopóki ktoś z nami nie porozmawia"

22.06.2026
Udostępnij artykuł:
Droga ekspresowa S3 między Szczecinem a Pyrzycami stanęła. W poniedziałek rolnicy z Pomorza Zachodniego wjechali ciągnikami na węzeł Gardno i zapowiadają blokadę całodobową, bezterminową — w środku sezonu, gdy trasą jadą tysiące turystów nad Bałtyk. Postulaty znów te same: import z Ukrainy i Mercosuru, opłacalność, biurokracja.
Zdjęcie ilustracyjne. Protest rolników, Grodzisk Wielkopolski, 20.03.2024. Autor: Somebody8266, źródło: Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0 (creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0). Bez zmian.
Zdjęcie ilustracyjne. Protest rolników, Grodzisk Wielkopolski, 20.03.2024. Autor: Somebody8266, źródło: Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0 (creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0). Bez zmian.

Blokada ruszyła w poniedziałek 22 czerwca na węźle Gardno, na odcinku S3 między Szczecinem a Pyrzycami. Ciągniki zajęły oba pasy, w obu kierunkach. Organizatorzy zapowiadają, że protest ma charakter bezterminowy i całodobowy — utrzymywany 24 godziny na dobę, dopóki rolnicy nie doczekają się realnej rozmowy z rządem.

Termin nie jest przypadkowy. S3 to główny korytarz dojazdowy nad Bałtyk, a blokada wypada u progu wakacji, gdy trasą przejeżdżają tysiące jadących nad morze. Rolnicy świadomie wybrali punkt, którego nie da się zignorować.

 

- Możemy wjechać na S3, bo są niezałatwione sprawy. To nie jest tak, że my chcemy protestować, tylko że nie ma innej możliwości nagłośnienia naszego problemu - mówi Adam Walterowicz, przewodniczący Wojewódzkiego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Szczecinie. - Cały czas rozmawiamy z rządem, próbujemy załatwić sprawy, nic nie jest załatwione. Rynek jest dalej zniszczony.

 

Lista postulatów pokrywa się z hasłami, które wracają na drogach od ponad dwóch lat: zablokowanie napływu taniej żywności z Ukrainy i krajów Mercosuru, przywrócenie opłacalności produkcji oraz ograniczenie biurokracji. Rolnicy nie domagają się nowych obietnic, lecz egzekucji tych, które już padły.

Część protestujących stawia też żądania personalne — dymisji ministra rolnictwa i przyjazdu premiera na miejsce blokady. Organizatorzy podkreślają, że ciągniki nie zjadą z trasy, dopóki rozmowa nie nabierze realnego charakteru.

To kolejna odsłona protestów na S3 w tym regionie. Pomorze Zachodnie, z dużym udziałem towarowych gospodarstw zbożowych i rzepakowych, należy do obszarów najmocniej odczuwających presję importu i niskich cen skupu. Poprzednie blokady kończyły się deklaracjami, po których — zdaniem organizatorów — niewiele się zmieniło.

źródło: Wojewódzki Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Szczecinie

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów