Drugi raport SMSR, przygotowany przez IUNG-PIB za okres od 21 marca do 31 maja 2026 i opublikowany na początku czerwca, potwierdza pogłębianie się suszy rolniczej. Średni klimatyczny bilans wodny (KBW) dla kraju spadł do -132 mm — o 35 mm niżej niż w poprzednim okresie raportowania. Najniższe wartości, około -165 mm, odnotowano w województwach lubelskim, mazowieckim, łódzkim, wielkopolskim i kujawsko-pomorskim. Maj przyniósł w centralnej Polsce opady rzędu 39-60 proc. normy wieloletniej.
Najmocniej ucierpiały zboża jare: susza objęła 1543 gminy, czyli 62 proc. wszystkich w kraju, i zagraża około 22 proc. gruntów ornych. W kujawsko-pomorskim warunki suszy stwierdzono w 100 proc. gmin, w mazowieckim w 99 proc., w lubelskim w 97 proc. W zbożach ozimych zasięg jest nieco mniejszy — 1371 gmin (55 proc.) i około 15 proc. powierzchni gleb. Susza została potwierdzona także m.in. w truskawkach i krzewach owocowych.
Rzepaku ozimego na tej liście znów nie ma. To powód narastającego sporu, bo w wielu regionach plantacje od tygodni wyglądają dramatycznie, a część pól poszła już pod przesianie. Mechanizm wyjaśniał przy pierwszym raporcie prof. Jerzy Kozyra z IUNG-PIB: model SMSR uznaje rzepak za uprawę z suszą dopiero, gdy KBW sięgnie -200 mm. Nawet w najgorzej dotkniętych województwach bilans wodny zatrzymał się na -165 mm — wciąż o 35 mm od progu, który formalnie otworzyłby rzepakowi drogę do procedury suszowej. Rzepak, jako roślina głęboko korzeniąca się, ma w metodologii wyższą tolerancję na deficyt wody niż zboża.
- Każdy, kto ma do czynienia z rolnictwem, widzi, że sytuacja na plantacjach rzepaku jest dramatyczna w centralnej Polsce - powtarza od tygodni Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.
Zrzeszenie szacuje, że łącznie przesianych zostało około 100 tys. ha rzepaku — blisko 10 proc. jesiennej powierzchni — a straty plonów wobec poprzedniego sezonu mogą sięgnąć 20 proc. Problem w tym, że oszacowanie szkód odbywa się wyłącznie przez aplikację „zgłoś szkodę rolniczą", wymaga Profilu Zaufanego i wniosku w terminie do 15 października, a jego punktem wyjścia jest właśnie raport SMSR. Skoro w rzepaku susza formalnie nie występuje, plantator zostaje bez podstawy do uruchomienia procedury — i bez przesłanki do decyzji, czym obsiać przeorane pole.
Paradoks sezonu polega na tym, że dzieje się to przy najwyższych od roku notowaniach rzepaku przed żniwami. Mniejszy areał i słabsza kondycja plantacji ograniczą krajową podaż surowca, ale dla rolnika, który już przeorał pole, wysoka cena pozostaje wyłącznie teoretyczna. Kolejne odsłony raportu SMSR mają pojawiać się w cyklu dekadowym — system publikuje dziewięć raportów w sezonie, więc obraz suszy będzie jeszcze aktualizowany.
źródło: IUNG-PIB, KZPRiRB, KRIR




