Zakłady mięsne płacą za tucznika w klasie E od 6,50 do 6,80 zł/kg wagi poubojowej — to odczyt z 30 lipca 2026 r. Na wolnym rynku pojedyncze partie schodzą po 7 zł/kg, a w indywidualnych negocjacjach zdarza się więcej.
Klasa E (wbc) — jak rosło
Skala tego skoku wywołała w branży reakcję odwrotną do spodziewanej.
- W ciągu 14 dni cena świń w kraju wzrosła o ponad 29,6% - wylicza Bartosz Czarniak, rzecznik Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus.
Zdaniem związku taka dynamika nosi znamiona spekulacji rynkowej. Wszystkie dane o podaży były znane i widoczne wcześniej, a sezonowe odbicie tłumaczy wzrost rzędu 8-10%, nie trzydziestu. Czarniak porównuje to raczej do nagłego szoku na rynku ropy niż do normalnej korekty w cyklu.
Zmienił się też układ sił wobec zagranicy. Niemiecka giełda VEZG stoi na 1,40 euro/kg, czyli po kursie NBP z 30 lipca około 6,03 zł/kg. Jeszcze kilka tygodni temu polski skup był mniej więcej złotówkę pod tym poziomem. Dziś jest złotówkę nad nim.
Chcesz sprzedać lub kupić trzodę? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Trzody.
Drugą diagnozę stawia PolPIG i szuka przyczyny po stronie surowca z importu.
- Zakład mięsny, który jeszcze do niedawna importował duże ilości hiszpańskiej wieprzowiny, między innymi półtusze, odnotował wyraźne ograniczenie dostaw - mówi Aleksander Dargiewicz, prezes PolPIG. - Moim zdaniem jest to główna przyczyna niewielkiego wzrostu cen świń w Polsce.
Upały w Hiszpanii spowalniają przyrosty i ograniczają wywóz wieprzowiny na rynek unijny. Polskie zakłady, którym zabrakło półtusz z południa, ruszyły po krajowy żywiec. Obie diagnozy nie schodzą się w jednym punkcie: Polsus mówi o spekulacji, PolPIG o luce po hiszpańskim surowcu.
Tło pozostaje słabe. Producenci w Unii Europejskiej dostają za klasę E średnio 1,49 euro/kg, o 26,6% mniej niż rok temu. Nadpodaż ciągnie się przez cały rynek wspólnotowy, a możliwości eksportu poza Unię, zwłaszcza do Chin, są ograniczone.
- Jeżeli upały ustaną, cena może zostać nieco skorygowana w dół - mówi Dargiewicz. - Kiedy nastąpi ograniczenie pogłowia, a tym samym podaży, ceny powinny się odbić. To typowy cykl świński.
Na wyraźniejszą poprawę prezes PolPIG każe czekać do wiosny przyszłego roku. W wadze żywej skupy płaciły 27 lipca od 3,90 do 5,10 zł/kg, w zależności od wielkości i mięsności odstawianej partii.
źródło: notowania skupów trzody, VEZG, NBP, Polsus, PolPIG




