Rolnictwo

500 zł do hektara za nawozy. Faktura spod siewu ozimin nic nie da

22.08.2026
Udostępnij artykuł:
Komisja Europejska przyznała Polsce 66,63 mln euro na dopłaty do nawozów — więcej dostała tylko Francja. Ministerstwo mówi o stawce do 500 zł na hektar przy limicie 300 ha. Całą rzecz rozstrzyga data na fakturze: program ma objąć zakupy z okresu od 1 marca do 30 czerwca. Kto fosfor pod oziminy kupuje właśnie teraz, nie ma czego przedstawić do rozliczenia.
zdjecie-1

Pieniądze idą z unijnej rezerwy rolnej. Cały pakiet Komisji to 540 mln euro dla państw członkowskich. Francja bierze z niego 107,1 mln euro, Polska 66,63 mln — drugą kopertę w Unii. Decyzja pozwala każdemu krajowi dołożyć środki własne do 200 proc. przyznanej kwoty, więc przy pełnym współfinansowaniu polski budżet programu sięgnąłby niespełna 200 mln euro.

 

Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział stawkę do 500 zł na hektar i limit 300 ha na gospodarstwo. Górna granica dopłaty wychodzi więc na 150 tys. zł. Rozliczenie ma iść od faktur, nie od samej powierzchni — resort chce liczyć pomoc od rzeczywistych wydatków na nawozy.

 

Okno kwalifikowalności to na razie 1 marca – 30 czerwca 2026 r. Projektu rozporządzenia wciąż nie ma, więc nie ma też terminu naboru ani zasad wyliczania kwoty.

 

Krajowa Rada Izb Rolniczych wystąpiła w tej sprawie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi 20 sierpnia. Izba chce, żeby program objął faktury od jesieni 2025 r. do września 2026 r., a wysokość pomocy zależała od różnicy cen nawozów, nie od wyciętego z kalendarza kwartału.

 

- Pomoc powinna być przyznana proporcjonalnie do poniesionych strat związanych ze wzrostem cen nawozów - napisał zarząd KRIR w wystąpieniu do resortu rolnictwa.

 

Izba tłumaczy to kalendarzem zakupów w gospodarstwie towarowym. Nawozy kupuje się po żniwach albo jesienią, przed siewem ozimin, kiedy sklepy dają ceny przedsezonowe. Marzec i czerwiec to raczej dokupowanie brakującej pogłównej niż główna transakcja roku.

 

Kupujesz lub sprzedajesz nawozy? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Nawozów.

 

Wiosenne okno wypada krzywo także na tle samych cen. W połowie sierpnia dystrybutorzy liczyli MAP po 3330 zł/t, o 22,4 proc. drożej niż w lutym, a polidap po 4100 zł/t. Sól potasowa 60 proc. przez ten czas stała w miejscu — 1860 zł/t. Cały wzrost kosztu jesiennego nawożenia siedzi w fosforze i azocie, czyli w tym, po co rolnik jedzie do sklepu teraz.

 

Nie wiadomo jeszcze, czy resort ograniczy pomoc do gospodarstw poniżej jakiegoś progu ani kiedy ARiMR otworzy nabór. Dopóki rozporządzenie nie wyjdzie, żadna faktura za nawozy z tego roku nie daje pewności rozliczenia.

 

źródło: KRIR, Komisja Europejska, MRiRW

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów