Rolnictwo

Cła na rosyjskie nawozy znów w górę — a import mocznika runął do 64 tys. ton

13.07.2026
Udostępnij artykuł:
Od 1 lipca 2026 dodatkowe cło na nawozy z Rosji i Białorusi wzrosło z 40 do 60 euro na tonie — kolejny krok odcinania UE od wschodniego surowca. Skutek już widać: import rosyjskiego mocznika spadł z ponad miliona ton do niespełna 64 tys. ton. Żeby nie wywindować cen, Bruksela równocześnie czasowo zniosła cła na nawozy z innych państw trzecich.
zdjecie-1

Podwyżka to kontynuacja mechanizmu uruchomionego rok wcześniej. Dodatkowa opłata celna dla nawozów azotowych ma docelowo dojść do 315 euro za tonę, a dla wieloskładnikowych do 430 euro za tonę — poziom, który praktycznie zamyka unijny rynek na towar z Rosji i Białorusi. Import mocznika, jeszcze rok temu przekraczający 1 mln ton, stopniał do niespełna 64 tys. ton.

Odcięcie taniego wschodniego surowca grozi jednak wzrostem cen dla rolników. Dlatego Komisja Europejska zagrała dwutorowo: w tym samym czasie czasowo zniosła cła na część nawozów i amoniaku z pozostałych państw trzecich, żeby zwiększyć podaż i przygasić presję cenową na unijnym rynku.

Polska należy do największych odbiorców nawozów w Unii, a wschodni kierunek był tu przez lata najtańszą bazą surowcową. Wyższe cła mają wspierać unijną, w tym krajową, produkcję, ale w krótkim terminie podnoszą koszt wejścia w sezon nawozowy. Rolnicy patrzą na to głównie przez pryzmat jesiennego nawożenia ozimin.

Dla polskiego gospodarstwa liczy się wypadkowa dwóch ruchów Brukseli — droższy kierunek wschodni, ale tańszy dostęp do surowca skądinąd. Czy przełoży się to na niższe ceny w krajowych hurtowniach przed jesienią, pokażą najbliższe tygodnie.

źródło: Komisja Europejska

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów