Gospodarka

ETS2 przesunięty na 2028 r., cel podniesiony do 90 proc. Rachunek i tak siada na paliwie

21.08.2026
Udostępnij artykuł:
Parlament Europejski przegłosował w lutym poprawkę do prawa klimatycznego: ETS2, czyli opłata za CO2 z paliw w transporcie drogowym i budynkach, rusza w styczniu 2028 r. zamiast 2027. Tym samym głosowaniem posłowie przyjęli cel redukcji emisji o 90 proc. do 2040 r. wobec 1990 r. Termin zapłaty przesunięto o rok, poprzeczkę podniesiono. Polski ośrodek, który liczy te scenariusze dla rządu, prosił o trzy lata.
zdjecie-1

Za poprawką głosowało 413 posłów, przeciw 226, wstrzymało się 12. Porozumienie Rady i Parlamentu zapadło w listopadzie 2025 r., a lutowe głosowanie je domknęło. ETS2 obejmie emisje CO2 ze spalania paliw w budynkach i transporcie drogowym — czyli obszar, w którym gospodarstwo rolne stoi po stronie płacących, a nie handlujących uprawnieniami.

 

Rok obsuwy nie jest umorzeniem. To przesunięcie startu przy jednocześnie zaostrzonym celu na 2040 r.

 

Ile to znaczy na dystrybutorze, zależy od ceny uprawnienia. Dyrektywa ma wbudowany mechanizm stabilizacji, który co najmniej do 2029 r. kieruje rynek ku poziomowi do 45 euro za tonę CO2 w cenach z 2020 r. Przelicznik stosowany w analizach rynku mówi, że każde 10 euro na tonie to około 2,7 eurocenta na litrze oleju napędowego i 2,4 eurocenta na litrze benzyny, bez VAT. Przy 45 euro za tonę wychodzi około 12 eurocentów na litrze diesla.

 

Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami uważa ten mechanizm za niewystarczający. Razem z Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych opublikował w październiku 2025 r. dokument „A Fairer ETS2" z czterema rekomendacjami: elastyczny pułap cenowy uprawnień, przesunięcie startu systemu o trzy lata, różnicowanie ceny według PKB na mieszkańca w poszczególnych państwach oraz dopuszczenie jednostek offsetowych zarządzanych przez europejski bank węglowy. Autorzy ostrzegają przed ryzykiem wzrostu ceny uprawnień do wysokiego poziomu i przed nierównym rozłożeniem obciążeń między państwami o różnym dochodzie.

 

Z czterech rekomendacji Parlament wziął jedną i skrócił ją do jednego roku.

 

Po stronie rekompensat stoi Fundusz Społeczno-Klimatyczny o wartości 86,7 mld euro, zasilany z przychodów ETS2. Polska jest w nim największym beneficjentem z udziałem 17,6 proc. Pieniądze mają iść do wrażliwych gospodarstw domowych, mikroprzedsiębiorstw i użytkowników transportu. Ponieważ ETS2 startuje dopiero w 2028 r., współfinansowanie w 2026 i prawdopodobnie 2027 r. idzie z przychodów starego systemu.

 

W tym samym czasie Eurostat policzył, gdzie emisje faktycznie stoją. W I kwartale 2026 r. gospodarka Unii wyemitowała 837 mln ton ekwiwalentu CO2 — o 0,3 proc. więcej niż w IV kwartale 2025 r. (835 mln ton), ale o 1,2 proc. mniej niż rok wcześniej, przy PKB wyższym o 0,8 proc. rok do roku.

 

Kwartalny wzrost ciągnie jeden dział: wytwarzanie energii elektrycznej, gazu i pary (+4,8 proc.). Gospodarstwa domowe zeszły o 1,3 proc., przemysł i transport po 0,6 proc. Emisje wzrosły w 20 państwach, spadły w 7. Najmocniej w górę poszły Estonia (+9,7 proc.), Finlandia (+6,4 proc.) i Bułgaria (+4,6 proc.), najmocniej w dół Słowenia (-5 proc.), Luksemburg (-3,8 proc.) i Rumunia (-2,7 proc.).

 

Rolnictwa w tym zestawieniu nie widać osobno. Eurostat w danych kwartalnych wrzuca je do zbiorczej kategorii razem z górnictwem, budownictwem i gospodarką odpadami, a ta odpowiada za około 30 proc. unijnych emisji. Sektor, który dostanie rachunek za paliwo, nie ma w kwartalnym liczniku własnego wiersza.

 

źródło: Parlament Europejski, Komisja Europejska, KOBiZE, Eurostat

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów