Plan ogólny to akt prawa miejscowego, który zastępuje dawne studium uwarunkowań. Gmina dzieli w nim teren na 13 stref planistycznych, a potem na tej podstawie wydaje warunki zabudowy i buduje plany miejscowe. Dla gospodarstwa liczą się trzy oznaczenia: SZ, czyli strefa zabudowy zagrodowej, SR — strefa produkcji rolniczej, i SO, strefa otwarta z zakazem zabudowy. Do tego dochodzi OUZ, obszar uzupełnienia zabudowy, który przesądza, gdzie w ogóle wolno postawić nowy budynek.
Termin 31 sierpnia wziął się z Krajowego Planu Odbudowy — z końcem miesiąca mija ostateczna data złożenia Komisji Europejskiej dokumentów z reformy planistycznej. Termin był już przesuwany, a wskaźnik gmin, które mają zdążyć, Ministerstwo Rozwoju i Technologii obniżyło z 80 do 50 proc.
Najczęstszy zarzut samorządu rolniczego brzmi: gminy rysują strefę SZ po obrysie istniejących budynków. Wtedy obora stoi w strefie, ale metr za jej ścianą zaczyna się już teren, na którym nic nie powstanie. Krajowa Rada Izb Rolniczych wskazuje, że tak wyznaczone granice blokują budowę nowoczesnych obiektów inwentarskich powyżej 210 DJP.
Do 9 czerwca resort rolnictwa zaopiniował 1446 projektów planów. Jednolitych wytycznych dla wojewodów i gmin nie wyda, bo ustawa o planowaniu przestrzennym mu na to nie pozwala.
- Minister rolnictwa wydaje do każdego projektu planu ogólnego opinię w zakresie kształtowania rolniczej przestrzeni produkcyjnej - wyjaśnia Lidia Kostańska, zastępca dyrektora Departamentu Nieruchomości i Infrastruktury Wsi MRiRW.
Opinia nie jest wiążąca dla rady gminy. O zmianę tego stanu upomniała się Wielkopolska Izba Rolnicza, a pod koniec lipca pilną nowelizację zapowiedzieli posłowie Marek Sawicki, Krzysztof Paszyk i Michał Pyrzyk. Organizacje rolnicze chcą, żeby strefy SZ i SR obejmowały obszar uzupełnienia zabudowy wykraczający poza dzisiejsze budynki.
- Ochrona działalności rolniczej nie może oznaczać wyłącznie zachowania obecnego stanu gospodarstw. Musi obejmować modernizację i rozbudowę - mówi Grzegorz Brodziak, prezes Polskiej Federacji Rolnej.
W maju zarząd KRIR wysłał do ministra rolnictwa pismo z sześcioma postulatami. Wśród nich: minimum 200 m odstępu między nową zabudową mieszkaniową a gospodarstwem z produkcją zwierzęcą, wydzielenie strefy zagrodowej poza strefami mieszkaniowymi oraz bezterminowe warunki zabudowy dla budynków inwentarskich, które dziś tracą ważność po pięciu latach. Izba wskazała też brak terenów pod biogazownie rolnicze — w planach, które mają obowiązywać przez najbliższe lata, po prostu ich nie ma.
Projekt planu wraz z mapą stref każda gmina publikuje w Biuletynie Informacji Publicznej. Uwagi przyjmuje do zamknięcia konsultacji; po uchwale zostaje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
źródło: MRiRW, KRIR, Ministerstwo Rozwoju i Technologii




